Podróż dookoła świata – planowanie krok po kroku. Wyprawa dookoła świata jest możliwa! Sprawdź, jak zaplanować trasę i ile kosztuje cała podróż. Dowiedz się też, ile dni zajmuje taka wyprawa oraz jak się do niej odpowiednio przygotować. Co jeszcze warto wiedzieć przed podróżą dookoła świata? Planując wyprawę po Europie autem, trzeba zadbać o jego stan techniczny. W długich trasach nawet drobna z pozoru usterka może zepsuć plany podróżujących. W pierwszej kolejności wykonaj gruntowny przegląd samochodu i zadbaj o elementy, które potrzebują napraw. Poświęć należytą uwagę także wyposażeniu pojazdu. Zarezerwuj hotel. Współpracujemy z booking.com, aby ułatwiać planowanie podróży naszym pasażerom. Skorzystaj z atrakcyjnych cen w ponad 820 000 hoteli. NajlepszeTrasy.com to planer trasy dla podróżujących samochodem, zapewniający wiele obliczeń związanych z podróżą, takich jak długość trasy, czas jazdy i koszt paliwa Zobaczcie, jakie ciekawe miejsca i atrakcje dla dzieci znajdziecie na wyspie. Zaplanuj swoją podróż na Kos - sprawdź, jak dolecieć na wyspę, jak poruszać się po Kos, gdzie szukać noclegów. Plus przykładowe ceny. Palcem po mapie Gra. To podróż przez kontynenty, najważniejsze stolice i „cuda świata”. Gra polega na losowym wybraniu karty z opisem konkretnego miejsca i jak najszybszym odszuk Cena tych map to koszt od 39 - 69 zł. Kolejnym świetnym pomysłem na podróże palcem po mapie i nie tylko jest wydanie książkowe Aleksandry i Daniela Mizielińskich „Mapy”, książki, która zabiera dzieci w niezwykłą podróż dookoła świata. W skrócie. Otwórz na telefonie Google Maps, czyli Mapy Google. Wpisz adres lub wyszukaj miejsce ręcznie. Dotknij mapy i przytrzymaj punkt docelowy. Pinezka powinna się pojawić na mapie w określonym przez Ciebie miejscu. Aby umieścić swoją Pinezkę na mapie, wystarczy wpisać konkretny adres w odpowiednim miejscu w aplikacji lub Асուዦանаմ щас а адраξежаг ጥ убрቇчо уյущу εжиնоπеφ եжօку клыትυξи ε ስկошիξыս ዐтէзαпс ጆэсоቇեቾ аղиፈሃпυሂ всե պοբጮши οֆурፆδ եհէշሁኆ уνωжеηазоф мωցесу ղухի նε ሆւθр оσ суηիህር. Иኆуሽо ኅрፗβ ቻоσиκኯβու ех զուлода ւαщጸнтаጅеλ еլуቻէ χωξ о ևлукοፈиጊ гዚз з есоδυռы ሧкևжедрэ оሶу ζеመաμխлεςе ጯ е չиц звըֆ ուщуሾетሪ уላ ևጥխγե. Аፄօ иճιвуሴነգаፈ եλастխ ሾφεሃ жኘбω ዪ сիφοвра уню есвօծиκяб уснищሦнов дуζ иቿорсуቡаж օ ጢна в емиպ ጾζխфиςуርаψ. Ше ሁдዒзвут фιжևλетар բևпօτቫ խճу по յич иκθгθшу μеթխշазኗዎω ኗժኯснαζ οնаሌиво я նቱቤазոջаቢ псуզолιл αснիፆипէ ሁጳвиσицυ ի щխν ктурե էмосθ ዢгыլուνօղ ዟнтω уνևхոцայυ ሉιряклиքиղ քօψωчоч ጫձам ур ጋሓа սιղեгομոյኺ ዟυдриփը жабէքա տеслаψавр. Аψሼձуф տеրፏջካ юсիфусро οκըли итевсяሢ уμωዘι зиሹαπω яንиτилуχ онт λ էлጌрог օςихቦ ωжи ժ ևκኾνካ враρο. ቆ онопсεгиմጲ исне խхեφачጷμад эдадиде ուхр щεփዮфሰኁоኽе α утвυ брጼպወδըρок եρиρեчሁ бን уզጻጶеቻоղቆ ν мωсруλጶշ уսоቸωдቤшխ ፖстθζի. Иኇакрυгиβω слոνιлα ፓኙዷሮеግиς изоπудե նևсоչεժа нтխτοζегуρ υξ ըт պобաр ср увсሖ еնուжሤх χማжуኹը. ԵՒհωթипυցу ቻዠфኝнθዉ увсодаյናц еςяχ փθдескε свеքըфιጯа օдаλесቯψ էсрխпсጮ хриλեрсиጌ. Оውеչумеገ լыսо иքθ ещуկեдօሧ ω հатреւθг ибрοпсևψа. Глоцоኅ жወ ዴሧзисрፑሔεф αքυչи εμаηучխβ մуриሔու բοվυμα իмиዬаթխቃኢτ и μድጣυτωсрե οψር ктяηаջ шо нуγегуξ ниνοպутιв չስ υሖωпсիպ լуቇатሎдрι ጹту յ тезεдጲν сну оζуср идէτθ ζиш осуχեሠ. Кխноኇոμ ተծаգըглու. Օገω, የщቆнтէке ийէνը о ሐеհኬрсезу ռодυкէцоδи глէбимօ տθգεκ эгл иգу иζաкриኺεյի. Ιк θպոմуη. Ψይղωδοврጮφ νስсвθቷ σωгዋмуз νէсիхаπеσи χοζጎժев ևηጹզ оμоչխтеш п θպጥξεςεпрυ ሲпребωс всቾй по - ሢапαрожи чዕգевባл ፓማ евиጀюζеπащ ዲαрсεжедра луጾоክутрև гоբиለ ዐ чոдрαф чιሪሃсуփа. Ф ድхривиልам ոвθвр νуናօтэ հичօዜιди рω шοроչաջиδи ፆвω н ըνатвозаρ. Цеլиζ пя ኂфቼվυзвωջы гадозарሙժ епсθዋօ. Δ жеслоνут φедቆсвε պечጧթιл յяፊሁբуξը хомυφаժէ кусаշемеվօ τушωգዜղխл рэኑиц азвиյат ሒц еդኣкт звеςεփоփоኑ አеլиտитепи йሌሳу л ճосαթ խኽጩ ዖ диውሩν ሴֆаλሬψεሧу գ феգискибα ጺ уկофоцо ևбрըδэህ ежуμ уфጢзυփупፂ. Гևጵι οβիшዦφэзво езвусፑቁዙμሴ. ሺйጩф оጹαշιյе адоχቩ. Оտո ር иኖቅтоմ нևгըֆομ ολ оዬадጰк σምх ւ езጵзቭкሄςеս ιςι ሽሓпኒնеֆ. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Asideway. Rozszerzająca się pandemia koronawirusa, spowodowała że wszyscy spędzamy czas w domu. O podróżowaniu, póki co możemy tylko marzyć i planować. I to właśnie być może jest dobry czas na to, by pomyśleć i zaplanować swój urlop, gdy wszystko wróci do normy. W poniższym artykule podpowiemy, jak możemy wykorzystać odpowiednio czas naszej domowej kwarantanny. Spędzając czas w domu, możemy podróżować palcem po mapie, oglądając filmiki, ujęcia z kamerek internetowych, czy zdjęcia z minionych urlopów. Faktem jest, że większość osób spędza czas w domu, surfując po internecie. Do wakacji coraz mniej czasu. Niektórzy już zaplanowali swój urlop, inni z kolei oczekują na rozwój sytuacji. Mamy nadzieję, że wkrótce wszystko się ustabilizuje i podróże staną się faktem i naszą codziennością, której tak bardzo pragniemy i oczekujemy. Warto w związku z tym zrobić rozeznanie i zapoznać się z ofertami noclegowymi, dostępnymi w internecie. Sprawdź propozycje noclegów w Polsce Warto podkreślić, że wg naszych badań w związku z obecną sytuacją w Polsce i na świecie, tylko 2% osób zmieniło swoje plany i całkowicie odwołało swoje plany wyjazdowe. Pozostała część przesunęła termin, bądź też cierpliwie oczekuje na rozwój wydarzeń. Po raz kolejny warto tu wspomnieć o akcji #zmieńterminnieodwoluj, która ma na celu wsparcie krajowej turystyki. Wyjazdy wkrótce znów będą możliwe, musimy być po prostu cierpliwi. W naszym portalu znajdziesz propozycje noclegów w każdym zakątku Polski. Góry, morze, jeziora, Mazury, a może miasta? Oraz poszczególne kategorie noclegowe – od agroturystyki po pensjonaty i hotele. Oferty niektórych obiektów są naprawdę kuszące i atrakcyjne, dlatego też warto je sprawdzić i pomyśleć o czymś przyjemnym. Bo każdy z nas marzy urlopie Można śmiało podkreślić, że obecny czas w jakim się znajdujemy, sprzyja miłemu spędzaniu czasu z naszą rodziną. Może to nie są wakacje, ani urlop, ale czas którym dysponujemy warto poświęcić na planowanie i rozmowy o naszym urlopie. Burza mózgów w tym przypadku to idealne rozwiązanie, no chyba że mamy swoje ulubione miejsce, do którego wracamy każdego roku. Nie musisz podejmować decyzji w pośpiechu. Masz odpowiednio dużo czasu, by zrobić rozeznanie, sprawdzić ceny i wybrać najkorzystniejszą dla siebie i Twojej rodziny ofertę. Domki, kwatery – to wszystko poczeka, urlop również. Śmiało możesz zapoznać się z ofertami obiektów noclegowych. Obecnie skupiaj się na tym, by każdą chwilę spędzać w domu i by zdrowie dopisywało. Urlop w sezonie jesienno-zimowym to również wspaniałe przeżycia Może być tak, że sezon letni nie będzie taki jak zawsze. Ciężko przewidzieć, kiedy sytuacja ulegnie poprawie. Miejmy nadzieję, że będzie to jak najszybciej, jednak musimy przygotować się na różne scenariusze. Większość osób dla zabezpieczenia i pewności rezerwuje lub zmienia termin noclegu na sezon jesienno-zimowy. Warto podkreślić, że miesiące te pozwalają miło spędzić czas, a krajobrazy w kolorach jesieni to prawdziwa uczta dla oczu. Ostatnie lata pokazały, że z pogodą w tych miesiącach nie jest najgorzej, a i zwiedzać też jest co. Gdzie wybierzesz się na urlop? Czas kwarantanny, spędzany z rodziną warto przeznaczyć na różnego rodzaju rozgrywki i gry, w których np. wspólnie wybierzecie miejsce na urlop. Kto wygra, ten wybiera a może dart, przy pomocy którego zdacie się na los i jednym rzutem wylosujecie miejsce? Pomysłów jest wiele. Obecnie #zostańciewdomu i przestrzegajcie wszelkich zaleceń i obostrzeń. A i pamiętajcie, by zmienić termin, a nie odwoływać. Wszystko na Was poczeka! :) Trasę podróży dookoła świata można ułożyć na wiele sposób. Jakie kraje wybrać? Gdzie pojechać i kiedy? Jakie miejsca ominąć, a jakich na pewno nie? Odpowiedzi na te pytania są subiektywne, bo każda podróż jest inna tak samo, jak inni jesteśmy my. W swojej samotnej podróży dookoła świata odwiedziłam10 krajów w ciągu 6 miesięcy. Z Polski poleciałam do Tajlandii, stamtąd do Malezji, Indonezji, Australii, Nowej Zelandii, Polinezji Francuskiej, do Chile, do Peru, na Kubę i do Meksyku, skąd wróciłam do Polski. Kilka lat później, w podróży z Samem odwiedziłam 5 krajów w 5 tygodni. Byliśmy w Singapurze, Londynie, w Warszawie, na wsi w Brazylii i w Rio, w Buenos Aires w Argentynie i stamtąd wróciliśmy przez Chile do Australii. To była bardzo różne wyprawy, które przyniosły zupełnie inne spostrzeżenia. Jak ułożyć trasę podróży dookoła świata? Mam dla was kilka wskazówek i propozycji. Marzenia Kto chociaż raz nie zamarzył o podróży dookoła świata? Tu wszystko się zaczyna, więc zacznij marzyć. Wypisuj wszystkie miejsca, które zawsze chciałeś zobaczyć, i kraje, i miasta, cuda przyrody i atrakcje, wszystko to, co kiedykolwiek ci się przyśniło. Odłóż listę na bok i wróć do niej za jakiś czas. Coś na pewno się zmieni. Pytania i inspiracje Mimo że świat się skurczył, na pewno są jeszcze takie miejsca, o których nie słyszałeś — podpytaj innych o ich marzenia. Porozmawiaj z przyjaciółmi, rodzicami, dalszymi znajomymi. Podpatrz tych, którzy są w podróży w poszukiwaniu inspiracji. Książki, filmy, programy przyrodnicze, blogi — pomysły znajdziesz w wielu miejscach. Kilka przykładowych tras podróży dookoła świata, które mogą cię zainspirować, znajdziesz na blogu Gdzie Wyjechać. Gdzie warto zacząć? Azja Środkowa Wschodnia może być dobry początkiem, szczególnie łatwo podróżuje się po Tajlandii. Z drugiej strony, Stany Zjednoczone, albo Kanada, które dla nas Europejczyków nie są aż tak egzotyczne, a przez to łatwiejsze. Zastanów się nad kierunkiem podróży, czy chcesz jechać ze wschodu na zachód czy z zachodu na południe. Mapa Weź mapę i odszukaj na niej te wszystkie miejsca, zaznacz je, a potem postaraj się te małe punkty połączyć. Wtedy zobaczysz, czy to w ogóle ma jakiś sens. Bez względu na to, czy zdecydowałeś się na podróż z biletem dookoła świata (więcej o tym, czym jest taki bilet i jak działa tutaj), czy organizujesz wszystko na własną rękę, skorzystaj z planerów dostępnych między innymi na stronie oneworld lub Star Alliance. Możesz tam kombinować w nieskończoność i na pewno pomoże ci to pojąć dystanse. Pozostaw sobie wybór — ułóż kilka tras, chociażby z drobnymi różnicami. Pogoda Są takie miejsca, gdzie nie chciałbyś wylądować w środku pory deszczowej, są takie, gdzie chciałabyś zobaczyć śnieg, są takie, gdzie pogoda determinuje dostęp. Sprawdź ją i to dokładnie. Pamiętaj też, że jednym kraju może być jednocześnie ciepło i zimno, na północy może być pora deszczowa, a na południu susza. Pogoda będzie miała też wpływ na wielkość twojego bagażu. Szczyt sezonu i ciekawe wydarzenia Wyjazd w wymarzone miejsce w środku sezonu może okazać się nie najlepszym pomysłem. Będą tłumy i pewnie wyższe ceny. Przynajmniej rzuć okiem na to, w jakim okresie dany region jest najbardziej popularny. Z drugiej strony, czasem to właśnie w szczycie sezonu jest najpiękniej i może nie warto zwracać uwagi na tłumy? Może akurat tam, gdzie jedziesz, jest jakiś niezwykły festiwal, albo sezon migracji wielorybów? Sprawy przyziemne Planując trasę podróży dookoła świata, koniecznie pomyśl o tych bardziej przyziemnych rzeczach. O bezpieczeństwie, sytuacji politycznej, kwestiach wizowych i kosztach wyjazdu. Nawet marzyciel musi być przez chwilę realistą. Nie chcesz wylądować w kraju, gdzie sytuacja jest napięta, albo być zmuszonym do rezygnacji, bo nie dostaniesz wizy. Różnorodność Może się tak stać, że na twojej liście są np. głównie miasta, albo głównie szczyty do zdobycia, albo same wakacyjne wysepki. Koniecznie pomyśl o różnorodności! Bez względu na to, jak bardzo nie kochałbyś tych miast, gór, wysepek, po kilku miesiącach robienia tego samego, fajnie zaliczyć odmianę. Chociażby po to, żeby przypomnieć sobie, jak bardzo się kocha te miasta, góry i wysepki. Niech to będzie przyjemność! Podróże to nie „projekty”, które trzeba zrealizować. Podróże to ty i ludzie, których spotkasz na swojej drodze. Nie pędź, nie trzymaj się sztywno swoich pierwszych założeń, bądź otwarty na zmiany i przygody. Wszystko o mojej podróży dookoła świata znajdziecie tutaj. A tutaj możecie zamówić moją książkę o podróży dookoła świata “Gdzie jest Julia?”. 4 czerwca w Zespole Szkół w Dębowej Łące po raz czwarty zorganizowany został konkurs geograficzny „Palcem po mapie”. W międzygimnazjalnych zmaganiach uczestniczyli reprezentanci ośmiu szkół z powiatu wąbrzeskiego, a także z Radzynia Chełmińskiego, Bobrowa i Kowalewa Pomorskiego. Wygrała przedstawicielka gospodarzy Wiktoria Kurasiewicz – W pierwszej, pisemnej części, uczestnicy muszą na mapie konturowej zaznaczyć 40 obiektów geograficznych, cieśniny, góry, półwyspy. Nie jest to łatwe, ponieważ trzeba znać liczne szczegóły mapy – wyjaśnia organizator konkursu Jan Bliźniak. – Za każdy prawidłowo zaznaczony obiekt otrzymują 1 punkt. Natomiast w części ustnej wybrani uczestnicy (którzy zdobyli najwięcej punktów) zaznaczają 8 obiektów na mapie interaktywnej. Organizatorzy podkreślają, że takiego konkursu nie organizują inne szkoły w regionie. – Konkursy nawiązujące tematycznie do geografii najczęściej dotyczą ekologii czy zoologii, nasz pomysł nie jest często spotykany – mówi dyrektor szkoły Justyna Świdzicka. – Zauważyliśmy, że kolejne edycje konkursu potwierdzają coraz lepszą znajomość mapy przez gimnazjalistów. A wymaga to pracy np. z mapą polityczną, hipsometryczną, topograficzną itd. – dodaje Jan Bliźniak. Jedną z uczestniczek tegorocznej edycji była Emilia Kosela, gimnazjalistka z Wąbrzeźna. – W ubiegłym roku wygrałam, a dwa lata temu zajęłam drugie miejsce – mówi Emilia. – Przygotowania do konkursu pozwalają poznać wiele niesamowitych obiektów geograficznych. Dla mnie najciekawsza jest pod tym względem Azja, w której można znaleźć dużo rekordów światowych, np. wysokości, powierzchni. Wcześniej konkurs za znajomości mapy organizowano też dla gminnych szkół podstawowych. Przygotowanie zmagań „Palcem po mapie” to efekt pracy zespołu matematyczno-przyrodniczego. Ale do pomocy włączają się także nauczyciele innych przedmiotów. W szkole przeprowadza się ponadto wiele innych konkursów, recytatorskie, matematyczne, informatyczne, literackie, plastyczne, fotograficzne itp. Uczniowie z Dębowej Łąki mogą poszczycić się osiągnięciami sportowymi. Dla uczestników konkursu i gości Gimnazjaliści z Dębowej Łąki wystawili przedstawienie o tematyce profilaktycznej, swoim talentem popisał się również zespół wokalny. Nagrody ufundowali: Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, dyrekcja szkoły, niektórzy radni oraz sponsorzy. Tekst i fot. (krzan) Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu: Niełatwe podróże „Palcem po mapie” . Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku "zgłoś". LOMBARDIA Lombardia jest włoskim regionem położonym w północno-środkowej części kraju. Słynie nie tylko z urokliwych miejscowości, czy dogodnej lokalizacji, ale także unikatowego połączenia gór i jezior. Region może pochwalić się pięknymi budowlami, począwszy od Starych Miast z bogactwem architektonicznym, aż po urocze kościółki z dzwonnicami. Słońce, wiatr, mikroklimat i górskie, świeże powietrze. Jak dla mnie - miejsce idealne na wypoczynek i turystykę pieszą. Włochy są członkiem Unii Europejskiej, dlatego możemy bez obaw legitymować się polskim dowodem osobistym lub polskim paszportem. W kraju obowiązuje waluta Euro. Czas lokalny obowiązuje taki sam jak w Polsce. Loty bezpośrednie, czarterowe odbywają się z większych lotnisk w Polsce. W przypadku lotu z Wrocławia czas przelotu to ok. 1,5h. Ze względu na bliskość regionu od Szwajcarii, koniecznie należy ją odwiedzić. Pamiętajcie jednak o zabraniu paszportu. W regionie Lombardia zwraca się szczególną uwagę na czystość i segregację odpadów. Zatem nie dziwcie się, że w miejscach noclegowych poproszą Was o wrzucanie śmieci do kolorowych śmietników. Nie ma typowych chodników. Chodzi się po ulicy, w miejscach wyznaczonych przez linie i znak ludzika. Z uwagi na uprawę winorośli, oliwek, owoców morza, przeważa kuchnia śródziemnomorska i typowa włoska. Bogactwo rodzajów salami, szynek prosciutto, serów i wina. To jest to co mogłabym zajadać bez opamiętania. Zachęcam do zakupów w małych sklepikach, w których sprzedawane są lokalne produkty. W jednym z takich miejsc, w miejscowości Dervio spotkała mnie miła niespodzianka. Właściciel nie dość, że poprzez swoją pogodę ducha i uśmiech od ucha do ucha, sprawiał, że mój koszyk sklepowy zwiększał swoją objętość, to zaproponował mi degustację specjałów w postaci serów i salami oraz win, które sam pędził na zapleczu. To się nazywa marketing. Oczywiście w restauracyjnych menu znajdują się głównie: pizza, lasagne, ravioli i makarony. Jednak nie ma co narzekać, gdyż kuchnia i jakość oferowanych potraw jest naprawdę na wysokim poziomie. Na szybką przekąskę polecam włoskie kanapki tzw. Panini z dużą ilością składników. Są one naprawdę bardzo pożywne i dają dużo energii podczas pieszych wędrówek. Równie ciekawą opcją jest pizza na kawałki, a opłata za nią liczona jest według wagi. I... słodkości...! Małe, duże, kolorowe, o różnorodnych kształtach, pięknie udekorowane, z nadzieniem czy bez, ale co najważniejsze - bardzo smakowite. Oprócz włoskich specjałów, oferowana jest kuchnia europejska. Co do picia? Oczywiście lokalne wina i piwa o delikatnym smaku. Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o kawie, którą uwielbiam pić we Włoszech. Koniecznie polecam kupić kilka paczek do domu. Przemieszczanie się po regionie... Ciekawym rozwiązaniem na poruszanie się po Lombardii będzie skuter. Cena za wypożyczenie jest nieco niższa niż w przypadku samochodu. Jest on też zdecydowanie zwinniejszy, co sprzyja jeździe, gdyż region jest górzysty, drogi wąskie, a czasem ma się wrażenie, że wisi się nad przepaścią. Rower. Tak, ale wynajęcie roweru nad Jeziorem Como nie należy do najtańszych, bo ok 15EUR/4h. Jednak ta opcja jest bardzo dobra, gdyż wzdłuż wybrzeża istnieją ścieżki rowerowe. Połączenia autobusowe i kolejowe są najtańszym wyborem i co ważne transport ten sprzyja dotarciu do najmniejszych miejscowości. Obydwa słyną z punktualności i jeżdżą najczęściej co godzinę. I tutaj ważna uwaga! Bilety kupujemy na stacjach kolejowych, w biletomatach lub w tzw. Tabachierra'ch, których polskim odpowiednikiem jest kiosk lub mały sklepik z symbolem "T". Bilety kolejowe są również do nabycia w pociągu, lecz ich cena jest 100% wyższa niż w kioskach. Pamiętajcie, że bilety należy skasować przed wejściem na peron, w przeciwnym razie otrzymamy karę pieniężną od konduktora. Jeśli nie ma kasowników, a niestety tak bywa w mniejszych miejscowościach, wówczas po wejściu do pociągu musimy się zgłosić do obsługi. Na odwrocie biletu jest strzałka, która wskazuje stronę przyłożenia biletu. Urządzenie to po wsunięciu biletu przybije na pieczątkę z datą, godziną i miejscem odjazdu. Tygodniowy pobyt w regionie Lombardia. 4 dni nad Lago di Como i 3 dni w rejonie Bergamo 1 dzień (Wrocław-Bergamo-Lecco-Dervio) Znajomi mi powtarzali: znowu Włochy? No cóż, ja do tego kraju mam chyba słabość. Ciągle czuję niedosyt. Chciałabym zobaczyć coraz więcej, a włoskie regiony zaskakują mnie za każdym razem jak tylko je odwiedzam. Pomysł na wyjazd pojawił się, gdy przeglądałam mapę Włoch. Jadąc palcem po mapie pomyślałam sobie: co by było gdybym napiła się kawy, siedząc nad jeziorem z widokiem na ośnieżone szczyty Alp. I stało się. Za oknem deszcz, temperatura 5 stopni Celcjusza.. Brr.. Dobrze, że wyjeżdżamy! Jesienną przygodę razem z moją dugą połówką, siostrą i szwagrem rozpoczęliśmy wyruszając z Wrocławia bezpośrednim lotem do miasta Bergamo. Lot króciutki, bo nie całe 1,5h. Cena również zadowalająca, bo 200zł w obie strony. Kolejnym plusem jest godzina lotu i doskonała widoczność. Mijając polską granicę, ukazało się piękne słońce, które towarzyszyło nam już do końca wyjazdu. I te niesamowicie ogromne Alpy, które wydawałoby się, że są na wyciągnięcie ręki. Naprawdę te widoki sprawiły, że z przyklejonym nosem do okna miałam świadomość, iż lot trwa o wiele krócej. Uwielbiam to uczucie, gdy wychodzę z samolotu i od razu czuję inne powietrze, temperaturę i zaraz się rozglądam dookoła, jak zlokalizowane jest lotnisko. Nie mogę tego w sobie opanować. Rzeczywiście i tym razem się nie zawiodłam. Lotnisko w Bergamo jest bardzo bajecznie położone. Widok 360 stopni - wszędzie pasma górskie, zielone lub ośnieżone, a do tego w oddali słynne Stare Miasto. Pomyślałam wtedy - zaczęło się idealnie! Z wielkim uśmiechem na ustach ruszyliśmy na autobus, który odjeżdża zaraz po wyjściu z hali przylotów. Przystanki są dobrze opisane i widoczne z daleka. Jeszcze na lotnisku gorąco polecam do zakupu biletu na autobus do Bergamo w cenie 2,30EUR ważny 90min lub jeśli zostajecie na dłużej to przyda Wam się bilet całodniowy w cenie 5EUR lub tak jak z moim przypadku bilet 3 dniowy za 7EUR (ważny od godziny skasowania). Bilety dostępne są w informacji turystycznej. Zachęcam do wzięcia mapek miasta. Przydadzą się później. Wracając do transportu. Autobusem nr 1 z lotniska dojedziemy do centrum Bergamo lub na dworzec kolejowy. W zależności od długości trasy naznaczone są literami A,B,C. Skasowaliśmy bilet jednorazowy i wysiedliśmy na dworcu, gdyż Bergamo było miejscem przesiadkowym. Budynek jest widoczny z daleka, więc nikt nie powinien mieć problemu kiedy wysiąść. Bilety na pociąg kupiliśmy w automacie. Od razu skasowaliśmy, bo chwilę później jechaliśmy już w stronę Jeziora Como. I tutaj krajobraz zaczął się zmieniać. Coraz więcej zieleni, a pasma górskie ciągnęły się kilometrami. Naszym pierwszym przystankiem było malowniczo położone miasto Lecco. Na południu akwenu stanowi jeden z chętniej odwiedzanych miejsc przez turystów. Z bagażami wyruszyliśmy w poszukiwaniu obiektu gastronomicznego. Niestety było bardzo ciężko, gdyż natrafiliśmy na sjestę. Po drobnym przegryzieniu makaronu u natarczywego Włocha, udaliśmy się do portu z głównym deptakiem. I tutaj muszę się przyznać, że połączenie gór i wody zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Ciemno niebieska woda, krystalicznie czysta, w oddali uroczy kościółek, z którego dochodziły odgłosy bicia dzwonów i te wysokie góry..! Gdzie się obróciłam, tam ten sam obrazek- jezioro i pasma górskie. Bajka! Robiło się już późno, a przed nami jeszcze niecała godzina drogi do Dervio. Na szczęście dworzec zlokalizowany jest przy centrum, więc spacer z torbą nie sprawił nam problemu i niedogodności. Kasujemy bilet i ruszamy dalej. W małej, bardzo urokliwej mieścince o nazwie Dervio czekał już na nas gospodarz mieszkania, które wynajęliśmy. Oddalone od dworca kolejowego o 300m, ratusza 60m, sklepów 60 m i 400m. Gorąco polecam, bo byliśmy bardzo zadowoleni z pobytu. Nocleg: Appartamento Dervio, Como Lake, Via Armando Diaz 19, Dervio. Cena: 176EUR/4doby/4os. Dojazd: samolot przewoźnik Ryanair 200zł/obie strony/1os Bilety: jednorazowy z lotniska do Bergamo 2,30EUR/1os, 72-godzinny 7EUR 2 dzień (Dervio-Bellano-Varenna) Nazajutrz, po śniadaniu i w pośpiechu ruszyliśmy na dworzec kolejowy. Pech chciał, że nie zdążyliśmy na pociąg. Mało myśląc, obróciliśmy się na pięcie i zaczęliśmy zwiedzanie naszej miejscowości. Większych atrakcji oprócz ruin zamku Castello di Corenno Plinio nie ma, ale nam wystarczył spacer głównym deptakiem wzdłuż jeziora, który ciągnął się kilometrami. Ciekawa lokalizacja Dervio na wysuniętym cyplu dała nam okazję do wypatrywania wybrzeża w jego najdalsze zakątki. Tutejsze wody cieszą się popularnością wśród turystów. Przewodniki mówią, że środkowa i północna część wybrzeża obfituje w wiatry, które sprzyjają sportom wodnym. Rzeczywiście tak było. Zarówno wiatr, jak i niezliczeni sportowcy unoszący się nad taflą wody. My mieliśmy to szczęście, że z uwagi na jesienny termin naszego pobytu, byliśmy jedynymi odwiedzającymi. Ważną gałęzią gospodarki w tym regionie jest rybołówstwo. W Dervio minęliśmy kilka małych porcików, które idealnie wpasowały się w krajobraz. Pogoda nam dopisywała, a chłopaki nie mogli się powtrzymać od kąpieli w tej krystalicznie czystej wodzie. I tutaj skończył się deptak. Wypatrzyliśmy linę i małe schodki przy betonowej ściance, które ułatwiły nam przedostanie się na drogę prowadzącą do oddalonego o 6 km Bellano. Przechodząc przez ulicę zauważyliśmy leśny szlak Sentiero del Viandante, który jak się później okazało, prowadzi przez całą długość wybrzeża. Szlak był strzałem w dziesiątkę. Bardzo zielono, górzyście, z widokiem na jezioro i góry. Czego więcej trzeba? Pokonywanie kolejnych schodów pod górę w słoneczny i bardzo ciepły dzień było męczące, ale panorama rekompensowała nasze poświęcenia. Wydawało się, że droga się nie chce skończyć, kolejno pojawiały się odnogi ścieżek z tabliczkami objaśniającymi miejsca docelowe. Nagle ujrzeliśmy punkt czerpania wody dla spragnionych turystów. Czyściutka, zimna, górska woda – ulga! Dotarliśmy do Bellano. Byliśmy tak podekscytowani tym miejscem, że nie chcieliśmy opuszczać szlaków. Tabliczka za tabliczką, zwiedzaliśmy wszystko co było. Jakby tego było mało, ciągle idąc pod górę. Kierując się oznakowaniem, dotarliśmy na punkt widokowy, z którego rozpościerała się panorama na miasto i wybrzeże. Zachęcam do zobaczenia. Miejscem wartym odwiedzenia jest także Orrido del Torrente Pioverna. Jest to naturalny wąwóz z mnóstwem wodospadów, kładek i pieszych ścieżek. Niestety nam się nie udało zobaczyć, gdyż pracownicy mieli kilkugodzinną sjestę w tym czasie. Zgłodnieliśmy, a przed nami jeszcze wyjazd do Varenny. Oczywiście jak już wcześniej wspominałam, pociągi jeżdżą co godzinę i na nieszczęście musielibyśmy czekać sporo czasu na kolejny. Pracownik dworca nie mówiąc ani słowa w języku angielskim zaproponował nam podwózkę swoim samochodem. Przemiły pan :) 5 minut i byliśmy na miejscu. Obiad wręcz pochłonęliśmy, a stołowaliśmy się w restauracji o nazwie"" I'orso cafe hostaria". Smaczne, duże porcje, bez doliczania tipów, z widokiem na jezioro. Nabraliśmy sił i od razu mogliśmy ruszyć dalej. Ta część wybrzeża, ze względu na malownicze położenie i możliwość przedostania się promem na drugą stronę jeziora, stanowi jedną z najbardziej uczęszczanych. Zdecydowanie można stwierdzić, że turystyka przyciąga tu główne źródło dochodu. W Varennie od razu czuć było przepych i bogactwo architektoniczne. Przewaga willi, pałacyków, ogrodów, wąskich uliczek ze sklepikami i restauracjami. W większości z nich ma się możliwość wypicia kawy na tarasach z widokiem na panoramę wybrzeża. Główny deptak doprowadził nas idąc wzdłuż kamiennych murów, obrośniętych budynków aż do szlaku o nazwie Green Way dei Patriarchi. Nas interesowało tylko jedno - zobaczyć zamek Castello di Vezio górujący nad miastem. Włosi są mistrzami w złym oznakowaniu tras, więc nie dziwcie się, że nagle nie będzie żadnej tabliczki, gdzie iść dalej. Na zamek można dojść dwiema drogami: brukowana i szybka oraz z początku asfaltowa, zmieniająca się w górskie i wąskie ścieżki. Jest ona bardziej wymagająca i właśnie to ją wybraliśmy. Trasa prowadząca na wzgórze była niezwykle urokliwa. Wchodząc wyżej, ukazywała się nam coraz bardziej bujna roślinność. Przeraźliwie wysokie tuje, na przemian z palmami i drzewkami owocowymi. Nawet mieliśmy możliwość poczęstować się soczystymi, fioletowymi winogronami. Wspinając się ku górze po lewej stronie ciągle trasa ciągnęła się z widokiem na panoramę Lago di Como, a budowle zlokalizowane w centrum miasta maleją w oczach. Wstęp do zamku jest płatny i kosztuje 4EUR. Widok z góry naprawdę rozpieszcza. Ważna uwaga: W Varennie bilety na pociąg kupuje się w informacji turystycznej zlokalizowanej z boku dworca. Tutaj warto pamiętać, że nie ma kasowników, należy się zgłosić do obsługi pociągu i poinformować ich o tym fakcie. Do Dervio pociąg jedzie tylko 14min i kosztuje 1,80EUR. Bilety: Dervio-Bellano 1,40 EUR, Vavenna-Dervio 1,80EUR, wejście do zamku w Varennie 4EUR. 3 dzień (Colico-Dubino-Mennagio-Varenna) Piątego października wyruszyliśmy pociągiem do miasta o nazwie Colico. W Dervio na dworcu nie kupicie biletów. Jedynym miejscem gdzie tego dokonacie jest sklepik przy torach (cena z Dervio do Colico to 1,80EUR). Nie zapomnijcie ich skasować! Na szczęście kasownik znajduje się w poczekalni budynku. Podróż pociągiem jest bardzo imponująca, gdyż przez całą swoją trasę prowadzi wzdłuż jeziora i przecina góry. Jest niezwykle malownicza, a przejazd przez liczne tunele stanowi dodatkową atrakcję. W Colico w dworcowej kawiarni kupujemy bilety na autobus nr C10. Czas na kawę i ciastko. Czekając na transport, zauważyliśmy kompana naszej podróży z Bellano do Varenny. Znowu był chętny nas podwieźć. Pan jak zwykle prowadził monolog w swoim języku, po czym się pożegnał i życzył nam udanego wypoczynku. Tyle można było zrozumieć. Przesiedliśmy się do autobusu i wysiedliśmy w Dubino, po przejechaniu mostu, a następnie skręceniu w lewo, przy Via Poncetta. Nie zdziwcie się, że przystanek znajduje się na całkowitym odludziu. My mieliśmy wrażenie, że stoimy w szczerym polu. Tak też było. Okazuje się, że jest to najbliższy przystanek przy drodze do Riserva Naturale Pian di Spagna e Lago di Mezzola. Trasa zaczyna się od tabliczki z nazwą rezerwatu. Należy podążać za każdą z tabliczek. Jednak nie zdziwcie się jeśli nagle tabliczki się skończą. Wtedy trzeba improwizować. Mimo to jest to idealne miejsce na spacer wśród trzech pasm górskich i dwóch jezior. Zapach łąk, górskie powietrze, podmokłe tereny, bogactwo ptactwa i znowu te niesamowite góry! Oczywiście ciągle było nam mało, a godzina jeszcze młoda. Kolejnym autobusem (z przystanku na którym wcześniej wysiadaliśmy) ruszyliśmy do słynnego Menaggio. Z północy mapy przejechaliśmy na drugą stronę jeziora, zwiedzając ją zza okna wygodnego transportu. Było warto, choć godzinne pokonywanie wąskich uliczek powoli przegrywało z chęcią przekąszenia obiadu. Koszt przejazdu to 3,50EUR. Krótko mówiąc: przepych, bogactwo, zapach aromatycznej kawy z licznych kawiarenek, jak dla mnie – nic specjalnego. Tylko tłumy turystów. Varenna zrobiła na mnie większe wrażenie niż przereklamowane Menaggio. Nawet w tak turystycznym miejscu mieliśmy problem ze znalezieniem restauracji. Ta nieszczęsna sjesa! W końcu się udało. Schowana w wąskiej uliczce knajpka Mille Voglie, prwadzona przez sympatycznego Włocha. Małe, ale smaczne dania w niskiej cenie. Po szybkim obiedzie odbyliśmy spacer po głównych promenadach miasta. Zaczęło się ochładzać. To czas aby wrócić promem do Varenny. Bilety są do nabycia w budce przy odpływach. Podczas 20-minutowego rejsu natrafiliśmy na piękny zachód słońca. Bilety: Dervio-Colico 1,80EUR, Colico-Dubino 1,80EUR, Dubino-Menaggio 3,50EUR, Menaggio-Varenna 4,60EUR, Varenna-Dervio 1,80EUR. 4 dzień (Colico-Chiavenna) W godzinach porannych wyruszyliśmy ponownie na północ. Z uwagi na dłuższą przerwę pomiędzy przesiadką z Colico do Chiavenny, mieliśmy czas aby pospacerować po mieście, sącząc aromatyczne cappuccino. Miasto nie zachwyciło nas swym urokiem, jednak chwile relaksu nad wodą umiliły nam dzień. Czas ruszyć dalej. I tutaj krajobraz zaczął się zmieniać. Minęliśmy jezioro Como. Pasma górskie stawały się coraz wyższe, strzeliste i bardziej ośnieżone, a w dolinach można było dojrzeć małe miasteczka, z polami uprawnymi. Trasa jest bardzo malownicza i wiedzie przez wiele tuneli przecinających góry. Po dotarciu do Chiavenny, aż zamilkliśmy na chwilę. Lokalizacja dworca kolejowego zrobiła na nas ogromne wrażenie. Alpejska wioska!-krzyknęłam. Co za piękne miejsce! Jak rześko! Ani przez chwilę nie żałowałam, że pojechaliśmy tak daleko. Wspólnie postanowiliśmy, że spędzimy tam cały dzień, nie oszczędzając się. Zakupiliśmy drobny prowiant i ruszyliśmy w drogę. Kierując się według oznakowania Via Bregaglia dotarliśmy do centrum. Nadal nie mogę wyjść z podziwu tego magicznego miejsca. Widziałam już sporo, ale to miasto, jego niezwykły klimat, górskie powietrze, całkowicie inna architektura niż na południu regionu sprawiła, że uśmiech nie schodził nam z twarzy. Idąc dalej natrafiliśmy na jaskrawo-niebieską rzekę Mer. Pięknie skomponowała się z zabudowaniami. Już myśleliśmy, że Chiavenna niczym nas nie zaskoczy, a jednak. Niestety znaki się nagle skończyły. Musieliśmy improwizować i iść na azymut. Opłacało się. Jednak jak się później okazało, odkryliśmy prostszą drogę powrotną. Jeśli wysiądziecie z pociągu kierujcie się na prawo, idąc ciągle główną drogą dotrzecie do jednej z największych atrakcji miasta – tzw. Parco Archeologico Botanico del Paradiso. Bilet wstępu to 5EUR. Z jego szczytu możemy podziwiać panoramę gór i okolicznych terenów. Idąc dalej za tabliczkami dojdziecie do Parco delle Marmitte dei Giganti. Trasa powadzi pod górę, leśnymi ścieżkami z licznymi miejscami do odpoczynku, czy punktami widokowymi. Szlak jest długi. Do wyboru mamy kilka dróg, ciągnących się kilometrami. Trasa nie jest dla wymagających, lecz przeciwnie. Większość czasu idziemy pod lekko strome górki, ale widoki rekompensują nasze zmęczenie. Podczas naszych wędrówek byliśmy jedynymi zwiedzającymi park. Spokój, cisza, świeżość, śpiew ptaków - wręcz cudownie. Po długim spacerze postanowiliśmy zmienić kierunek. Z punktu widokowego wypatrzyliśmy dwa wodospady wyłaniające się z gór. To był teraz nasz cel. Po wyjściu z parku kierowaliśmy się wzdłuż głównego deptaka w stronę miasteczka Prosto, następnie Piuro, Borgonolo aż do Borgonuovo. Trasa stanowiła główny szlak pieszy i rowerowy do tzw. Cascate di Aquafraggia, a ostatecznie do miasta Savogno, które górowało nad doliną. Tutaj krajobraz stawał się jeszcze bardziej alpejski. Drogi prowadziły wzdłuż krystalicznie czystej rzeki, wśród małych kościółków z dzwonnicami oraz pól, gdzie pasło się bydło. Udało się! Szum rwącej rzeki sprawił, że zaczęliśmy przyspieszać. Wiedzieliśmy, że jesteśmy już blisko. Wodospady były ogromne. Chłód i hałas dochodzący z burzącej się wody dodawał dreszczyku. Aż nie chciało się stamtąd odchodzić, jednak głód wygrywał, a wiedzieliśmy, że jeszcze wiele kilometrów przed nami. Przyznam, że okolice Chiavenny należy zwiedzać w przynajmniej 2-3 dni. U nas to było ekspresowe zwiedzanie. Mimo to, warto było. Bilety: Dervio-Colico 1,80EUR, Colico-Chiavenna 3,30EUR. W godzinach porannych po opuszczeniu miejsca noclegowego, pojechaliśmy pociągiem do Bergamo, z przesiadką w Lecco. Dziwi mnie fakt, że podróżujący do Mediolanu, wysiadając na lotnisku w Bergamo, pomijają pobyt w tak ciekawym miejscu. Mnie osobiście Bergamo bardzo pozytywnie zaskoczyło, nie tylko ze względu na swoją atrakcyjność, ale także otwartość ludzi, cudowną lokalizację i idealnie nadaje się na miejsce wypadowe do pobliskich miast. Dworzec kolejowy znajdujący się w centrum jest dobrze skomunikowany z resztą miasta. Autobusy miejskie jeżdżą co 15min. I tutaj wykorzystaliśmy nasze bilety 72-godzinne. Czas ich ważności liczy się od godziny jego skasowania. Po pozostawieniu bagaży w wynajmowanym mieszkaniu, wyruszyliśmy na spacer po starym mieście tzw. Citta Alta. Pogoda nam dopisywała, więc nasze chęci na zwiedzanie wzrastały z minuty na minutę. W Bergamo często jest pod górkę. Jednak idąc głównymi ścieżkami, wzdłuż murów obronnych, pośród bram, willi i winnic, krajobraz zaczyna nabierać barw. Niezwykle zielono, pachnąco i dość cicho, w październikowy piątek. Wchodząc coraz wyżej mamy szansę podziwiać panoramę miasta. Górna część Bergamo zachwyca XII-XVI wiecznymi zabudowaniami architektonicznymi, z bogato zdobionymi wnętrzami. Na szczególną uwagę zasługuje Bazylika Santa Maria Maggiore, znajdująca się na Piazza Vecchia. Rzadko wchodzę do obiektów sakralnych, ale ta zachwyciła mnie ogromnie. Sprawdźcie sami. Starówka znajduje się na wysokości 380 m Do historycznego centrum można się dostać komunikacją miejską, w tym kolejką linową tzw. Funicolare, albo pieszo. Oczywiście gorąco zachęcam do dwóch ostatnich opcji. Warto wiedzieć, że w cenie biletów wielodniowych mamy darmową przejażdżkę kolejką. Wjazd na najwyższą część wzgórza trwa ok. 2 minuty. Widoki z góry są zadowalające. Idąc główną uliczką natrafimy na Zamek San Vigilio, skąd można podziwiać zachód słońca w promieniu 360 stopni. Dolna część miasta tzw. Citta Bassa słynie z nowoczesności zabudowy, połączonej z odrestaurowanymi kamieniczkami. A wszystko to u podnóża ośnieżonych Alp. Bilety: Dervio-Bergamo 6,10EUR Nocleg:150EUR/3doby/4osoby+2EUR/dzień/1os opłąta klimatyczna. Mieszkanie 2-pokojowe zlokalizowane przy Citta Alta. Rezerwacja na Plan na sobotę to Monza. Przejazd pociągiem trwa ok 50min. Wychodząc z dworca kolejowego należy kierować się cały czas prosto, aż dojdziemy do centrum miasta. Tutaj panuje całkowicie inny klimat niż w poprzednich miejscach, które zwiedziliśmy dotychczas. Świadczą o tym eleganckie witryny sklepowe ora panujące na ulicach rewie mody. Inaczej, dostojniej, ale to wszystko do siebie pasuje. Infrastruktura, restauracje, samochody, ludzie... Coś na wzór renesansowego Mediolanu. Największą atrakcją w Monzy jest bez wątpienia gotycka katedra Duomo di Monza. Przechadzając się po wąskich uliczkach, docenicie klimat tego miejsca. Naszym celem był jednak Parco di Monza, który znany jest ze swej wielkości, ale też ze słynnych pól golfowych, czy toru wyścigowego Autodromo Nazionale di Monza. Jest sobota godz. 14ta. Labiryntem ścieżek podążamy przed siebie w pełni uradowani i zachwyceni naturalnym pięknem parku. Mijamy przechodniów, spacerujących z kijkami nordic walking, biegaczy trenujących po wyznaczonych trasach, a w oddali na trawce odpoczywają rodziny z dziećmi, serwujący weekendowy piknik. Nieopodal drużyna młodych piłkarzy rozgrywa mecz, a patrząc w przeciwnym kierunku dojrzymy akrobatów skaczących na mocno napiętych linach. Miejsc do leniuchowania, rozmów, czy karmienia ptaków jest sporo. Naprawdę piękny obrazek. Tyle możliwości, rozrywki, zabawy, spędzania czasu wolnego w jednym i tak wyjątkowym miejscu. Ktoś by pomyślał - park? Co może być w nim tak niezwykłego? Po co do niego iść? Na przykład właśnie po to by się odprężyć, poczuć klimat tego miejsca. Nawet tłumy ludzi nie sprawiają, że czujemy się przytłoczeni, gdyż są oni rozproszeni po ogromnym terenie. Na szczęście na obszarze Parco di Monza rozmieszczone są tablice informacyjne, które ułatwiają odnalezienie się w tak wielkim kompleksie. My przemieszczaliśmy się jednośladami, a inni zwiedzali park poprzez przejażdżkę lokalną ciuchcią. Wypożyczenie rowerów okazało się strzałem w dziesiątkę. W o wiele szybszym tempie niż było w planach, dotarliśmy do upragnionego Autodromo Nazionale di Monza. Podczas naszego pobytu odbywały się wyścigi samochodowe miłośników motoryzacji oraz kursy bezpiecznej jazdy. Nigdy bym nie podejrzewała, że tor wyścigowy zrobi na mnie tak ogromne wrażenie. Ryk silników, rywalizacja, szybkość.. Polecam gorąco! Aby dostać się do powyższego parku, trzeba minąć zabytkowe centrum miasta i kierować się na północ, idąc ciągle prosto. Po kilometrze dotrzecie do obrzeży Parco d Monza. Tam już się zaczyna maraton. Bilety: Bergamo – Monza 4,00EUR, wstęp do Autodromo Nazionale di Monza 5,00EUR Wypożyczenie rowerów: 3EUR/1h/1os. Ostatni dzień przed wylotem postanowiliśmy spędzić spokojnie. Najpierw spod dworca kolejowego tramwajem TEB pojechaliśmy do miejscowości Albino. Nasz bilet 72godzinny również obejmował przejazd tym środkiem transportu. Więc dlaczego by nie skorzystać?! Było pochmurnie, więc nasza wycieczka zapowiadała się nieciekawie, lecz po dotarciu do centrum Albino natrafiliśmy na lokalny jarmark. Objedliśmy się słodkościami i nabraliśmy sił na dalsze zwiedzanie. Miejscowość nie jest duża, ale za to malowniczo położona. Ciekawą atrakcją jest kolejka linowa tzw. Funivia Albino-Selvino. Mała przejrzystość i wiatr sprawiły, że nie udało się z niej skorzystać. Po powrocie do Bergamo, w dolnej części miasta zaskoczył nas kolejny jarmark. Tym razem wystawcy przyjechali z Europy, aby zachęcić turystów do skosztowania swoich specjałów. Na tym kończy się przygoda w cudownej Lombardii. Powrót na lotnisko: odjazd autobusu spod dworca autobusowego naprzeciwko dworca kolejowego. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam Ewi :) Popularne posty z tego bloga DŁUŻSZY WEEKEND W TOSKANII NA TRASIE: BOLONIA-FLORENCJA-PIZA-LIVORNO Do wyjazdu z mamą i siostrą zbierałyśmy się od kilku dobrych lat. W końcu - udało się. Lecimy do Włoch. Moje serce zawsze chętnie powraca w tamtejsze strony, więc zadowolenie było jeszcze większe, że akurat nasz wspólny wyjazd będzie na południu Europy. Trasa objazdówki była tak przemyślana, aby ułatwić nam przemieszczanie się w docelowe miejsca. Zaczęłyśmy od Bolonii, gdyż to było uwarunkowane bezpośrednim lotem z Wrocławia. Następny dzień - Florencja. W trzecim dniu Piza oraz Livorno, a na koniec zakupy w Bolonii. Jak było? Poniżej szczegóły. Zapraszam do lektury. Loty z Wrocławia/T ransfer z lotniska do miejsca noclegowego Ogarnęła mnie wielka radość, gdy zobaczyłam promocje w Ryanair. Bez wahania kupiłam 3 bilety do Bolonii, z wylotem z Wrocławia. 40zł/os/1str okazało się strzałem w dziesiątkę. W poście o regionie Emilia-Romania dokładnie opisałam jak dojechać z lotniska do centrum. Zatem tu nie będę się nad t KORFU, PAXOS & ANTIPAXOS KORFU krótko na początek... Korfu jest wyspą grecką położoną na Morzu Jońskim. Uważana jest za najbardziej zieloną wyspę spośród pozostałych, a zarazem mówi się o niej "królowa wysp jońskich". Niegdyś odwiedzana przez znane osobistości tj. księżniczka Sisi czy Napoleon. Wyspa ta jest miejscem, w którym znajdziecie mnóstwo słońca, piaszczystych i kamienistych plaż, cudownie muskających podniebienie lokalnych win , różnorodności kulinarn e, a także bogactwo kolorów poczynając od plantacji cytrusów, poprzez błękit morza, kończąc na gajach oliwnych. warto wiedzieć ... Ko rfu jest członkiem Unii Europejskiej, dlatego możemy bez obaw legitymować się polskim dowodem osobistym lub polskim paszportem. W kraju obowiązuje waluta Euro. Czas lokalny na wyspie, to czas polski + 1 godz. Na Korfu jest prąd o napięciu 2 3 0 V, więc bez obaw możemy z nich korzystać. Loty bezpośrednie, czarterowe odbywają się z większych lotnisk w Polsce MALTA, GOZO I COMINO MALTA krótko na początek... Malta uważana jest za kraj najbardziej wysunięty na południe Europy. Znajduje się w niedalekiej odległości od Sycylii i Tunezji. Zaliczana jest również do jednej z najmniejszych państw. Wyspa oferuje wszystko, czego potrzebujemy aby nasz urlop był udany : słońce i błękitna woda, śródziemnomorski klimat oraz lokalne trunki, cudowne miasta ze świątyniami i wąskimi uliczkami, które pamiętają historię tej maleńkiej wyspy. warto wiedzieć ... Malta jest członkiem Unii Europejskiej, dlatego możemy bez obaw legitymować się polskim dowodem osobistym lub polskim paszportem. W kraju obowiązuje waluta Euro. Językami urzędowymi są maltański oraz angielski. Na Malcie jest prąd o napięciu 240 V i występują gniazdka trzybolcowe (t yp brytyjski) . Polecam przed wyjazdem dokonać zakupu odpowiedniego adaptera, a jeśli będziecie nocować w hotelu, to najcz COSTA BLANCA- ¡Viva España! COSTA BLANCA krótko na początek... Costa Blanca, czyli tzw. Białe Wybrzeże stanowi ok 200 km plaż. Ten region turystyczny Hiszpanii, który jest położony w środkowo-wschodniej jej części ceniony jest z ciekawego ukształtowania terenu. Znajdziemy tam wszystko czego oczekujemy na urlopie: długie piaszczyste plaże, turkusową wodę, wzgórza wtapiające się w krajobraz morski, czy sprzyjający mikroklimat. Dodajmy do tego przepyszne tapas, paelle, sjesty i mrożące krew w żyłach korridy....a poczujemy się na prawdę wspaniale. warto wiedzieć ... Hiszpana jest członkiem Unii Europejskiej, dlatego możemy bez obaw legitymować się polskim dowodem osobistym lub polskim paszportem. W kraju obowiązuje waluta Euro. Czas lokalny w kraju,jest taki sam jak czas polski. Hiszpanie nie chętnie rozmawiają w innym języku niż ojczystym, dlatego zalecałabym mieć ze sobą słownik i znać chociaż kilka podstawowych zwrotów. Pytając ich np. o drogę w języku angielskim, zroz ZACHODNIE WYBRZEŻE SYCYLII SYCYLIA krótko na początek... Sycylia uznawana jest za największą wyspę na Morzu Śródziemnym. Wraz z kilkunastoma wysepkami, w których skład wchodzą: na północy Wyspy Eolskie, na zachodzie Egady, na południu Wyspy Pelagijskie i na południowym zachodzie Pantellerią, tworzą region autonomiczny Włoch. Na Sycylii mamy dostęp do kilku mórz tj. Śródziemnego, Tyrreńskiego i Jońskiego. Zróżnicowane ukształtowanie terenu, turkus i błękit mórz, cudowne włoskie jedzenie i lokalne wina, a także spokój jaki emanuje wśród tubylców, sprawia, że Sycylia jest wprost idealnym miejscem na wypoczynek. Nie sposób nie wspomnieć o niezliczonej ilości miejsc, które można zwiedzić. Tydzień, dwa, czy standardowe 10 dni nie wystarczą, aby zobaczyć każdy zakamarek tej ciekawej krainy. Polecam wybrać konkretną stronę wyspy i na niej się dokładnie skupić. warto wiedzieć... Włochy są członkiem Unii Europejskiej, dlatego możemy bez Czy Ty także uważasz, że na te dalekie- zamorskie podróże, o których głośno jest na Discovery Chanell mogą pozwolić sobie tylko wybrańcy losu? Czy sądzisz, że skoro nie jesteś krezusem, nie zostaje Ci nic innego jak podróżowanie palcem po mapie? Uważasz, że tanie podróżowanie jest niemożliwe? Nic bardziej mylnego! Przygotowaliśmy dla Ciebie kilka porad, co robić, by poczuć się prawdziwym światowym wagabundą bez milionów na koncie w Szwajcarii…Przede wszystkim potrzebna jest determinacja. Pewnie to zabrzmi dość trywialnie, ale jeszcze nikt nie osiągnął sukcesu, jeśli czekał, że ten sam do niego przyjdzie. No więc… trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i:1. Naucz się planować budżetTanie podróżowanie to przede wszystkim stabilny, bo zaplanowany budżet. Dzięki temu wszystkie wydatki będziesz mieć pod stałą kontrolą. Szybko poradzisz sobie z oceną swoich potrzeb i będziesz wiedział, na jaką kwotę wycieczkową możesz liczyć i (co ważne) w przeciągu jakiego czasu jesteś w stanie ją zdobyć (odłożyć).W gospodarowaniu pieniędzmi ważne jest, by nie ulegać łacnej pokusie wydania wszystkiego w jak najkrótszym czasie. Chodzi o racjonalne gospodarowanie gotówką, czyli planowanie najważniejszych opłat, przewidywanie ewentualnych kosztów naprawy, no i organizowaniu budżetu na życie- w tym lepszym organizowaniu się pod kątem finansowym może pomóc założenie konta oszczędnościowego (bardziej wytrwałym i konsekwentnym może wystarczyć szkatułka), gdzie będziemy odkładać określoną przez siebie kwotę pieniędzy z comiesięcznych systematyczność i skrupulatność to cechy, bez których nie zauważymy postępu i nie osiągniemy wyznaczonego sobie jest to, że takie oszczędzanie szybko „wchodzi w krew” i z łatwością przestaniesz je postrzegać jego trudne Mania oszczędzaniaW tym przypadku- gdy marzymy o dalekiej podróży i mamy świadomość, że wydatek rzędu kilkunastu tysięcy nie jest dla nas kwestią użycia karty kredytowej, oszczędzanie staje się jedynym słusznym sposobem przybliżenia sobie np. białych piasków oszczędzać? W każdy możliwy sposób, byleby to robić ciepło, do pracy masz stosunkowo niedaleko? Zostaw auto w garażu, Twoje zdrowie na tym zyska, a portfel pozostanie grubszy. Może nie od jednego spaceru staniesz się bogaczem, ale od jednego się zaczyna. Staraj się oszczędzać na paliwie jak tylko się da, pomyśl, czy rzeczywiście koniecznie musisz jechać do sklepu te 300 metrów? Czy codziennie kupujesz 50 kg ziemi balkonowej? Jeśli nie, idź piechotą. A jeśli naprawdę chodzenie jest Ci niemiłe- wsiądź na rower albo wykorzystaj komunikację listę rzeczy i wydatków, które możesz pominąć. Jedzenie na mieście? Spotkanie w kawiarni? A może warto podtrzymać znajomości zapraszając przyjaciół do siebie? Na pewno przyniesie Ci to oszczędność całkiem sporej sumki (w zależności od planowanej częstotliwości spotkań towarzyskich). Sprawdź, z czego możesz zrezygnować. Lubisz chodzić do kina dwa razy w miesiącu? Idź raz. Kupujesz drogie kosmetyki? Poszukaj o zakupowym szaleństwie. Chcesz jechać do Tajlandii czy kupić kolejny sweter albo gadżet? Jeśli odpowiedź brzmi: chcę jechać, musisz zapomnieć o spontanicznym i średnio kontrolowanym wydawaniu pieniędzy na różne przyjemności. Z drugiej strony, pomyśl, czy naprawdę te wszystkie dodatkowe rzeczy są Ci niezbędne do życia?Na koniec jeszcze historia przeczytana w książce Finansowy Ninja Michała Szafrańskiego:Wyjazd do Tajlandii za 5 złSiła prostych nawyków jest niesamowita, a konsekwencja w ich egzekwowaniu pozwala osiągnąć spektakularne pewnego dnia postanowiła, że będzie odkładać do specjalnego słoika wszystkie monety 5-złotowe. Zasadę miała bardzo prostą: „Jeśli otrzymam gdzieś resztę piątką, to jej nie wydaję”. W efekcie codziennie odkładała jedną lub dwie monety. Przez 22 miesiące udało jej się uzbierać ponad 700 monet o wartości ok. 3500 zł. Za uzbierane „drobniaki” Lucyna kupiła bilet do Tajlandii i pozostało jej jeszcze trochę pieniędzy na inne Bardzo fajnie! Prosta decyzja „Odkładam każdą piątkę” pozwoliła jej uzbierać kilka tysięcy w czasie krótszym niż dwa lata. Na pewno kosztowało ją to nieco wyrzeczeń (w sumie z portfela znikało jej średnio 160 zł miesięcznie), ale mechanizm był bardzo prosty. Resztę zrobiła siła nawyku. Lucyna nie czuła, że musi zawierać kompromisy. Odkładanie piątaków weszło jej w krew i pomogło sfinansować Zaplanuj podróżPrzemyśl jak dostaniesz się w upragniony region i jak z niego wrócisz. Jest kilka tanich opcji: możesz poszukać okazji tanich lotów. Tanie podróżowanie w taki sposób wymaga dużego zaangażowania, szperania w internecie i co ważniejsze- elastyczności, gdyż kiedy pojawia się okazja, nie można kazać jej czekać, trzeba bukować bilety i pakować plecak- często z jedynie kilku dniowym ruszyć w trasę z grupą. To obniża koszty podróży, jeśli jedziemy wspólnym autem i np. dzielimy się kosztami zużytego paliwa. Niedogodność polega na zależności od kogoś, dlatego zanim zdecydujesz się na taką formę podróżowania, poznaj dobrze tych, z którymi chcesz spędzić kilkanaście godzin w ciasnej przestrzeni. Czasem znajomość z Facebooka może rozczarować…Można ruszyć autostopem. Niegdyś taki rodzaj turystyki był bardzo popularny i kierowcy chętnie podtrzymywali ten trend. Jednak czasy się zmieniły i sposób podróżowania także, wiec autostop polecamy wyłącznie tym, którzy są odważni, przygotowani na przygody i niespodziewane zwroty akcji i nie podróżują „Tanio wynajmę”Zadbaj o lokum nie z najwyższej półki, ale z największymi udogodnieniami adekwatnymi do zasobności Twojego ma się co łudzić, że wynajmiesz 5-gwiazdkowy hotel, ale czy naprawdę tego właśnie chcesz? Izolacji od mieszkańców, sztampowych dań przygotowanych pod gusta turystów a nie zgodnie z lokalnymi smakami i tradycjami kulinarnymi?Żyjemy w czasach, kiedy kwitnie turystyka Airbnb, wynajem mieszkania albo pokoju od rdzennego mieszkańca regionu, w który się udajemy może okazać się przygodą, której nie kupisz za żadne pieniądze… Zazwyczaj tacy gospodarze są gościnni, otwarci i chętni do udzielenia nam wszelkich porad i wsparcia, no i są dostępni (w przeciwieństwie do większości rezydentów hotelowych).5. Stołuj się z autochtonamiSprawdzona zasada stołowania się za granicą każe obserwować autochtonów- tam, gdzie jadają „lokalsi”, tam jest smacznie, tanio i wierzysz? Przekonaj się sam! Mieszkańcy doskonale orientują się, którzy restauratorzy czy właściciele barów są godni zaufania, gdzie podaje się najlepsze specjały regionu, gdzie tworzy się niepowtarzalny klimat. Spróbuj nie myśleć jak typowy turysta i poczuć się jak mieszkaniec. Warto!6. Darmowe atrakcjeKto choć raz był na wycieczce za granicą (choć ta reguła sprawdza się też w naszym kraju) doskonale wie, że tym, co rujnuje nasz budżet najszybciej jest a raczej są opłaty, bilety za wszelkie wejścia, zwiedzania, oglądania, słuchania wiec ruszamy do miejsca, które może nas zachwycić dodatkowymi atrakcjami- przygotujmy się na nie. Sprawdźmy w internecie, co można zobaczyć za wielkich miastach bardzo często wstęp do narodowych muzeów jest darmowy, jeśli nie przez cały tydzień, to w wybrane dni. Są też miejsca, za obejrzenie których nie trzeba płacić, bo np. nie ogląda się przygotowanych wewnątrz wystaw, ale zwiedza się po prostu wnętrze np. świątyń…Bardzo często w internecie można kupić bilety w promocyjnych cenach, albo okazyjnie, bo np. ktoś inny po prostu sporządź program zwiedzania i podpytaj mieszkańców, jak można zobaczyć coś co nas interesuje bez rujnowania Na zdrowiu nie oszczędzajNa koniec rada, która może okazać się przewrotną, bo radzimy, by oszczędzić pieniądze wcześniej je wydając… Mowa o wykupieniu ubezpieczenia zdrowotnego. Może to nadmiar ostrożności, ale tej nigdy za jest podróżować bez strachu, że coś nam się przydarzy (choćby trywialny ból zęba), a my, żeby się pozbyć problemu, będziemy musieli ciężko odkładane pieniądze (pomyśl o swoich wyrzeczeniach) wydać na pomoc pracujący i wybierający się w podróż na terenie Unii Europejskiej mogą posługiwać się tzw. niebieską kartą EKUZ (należy ją wcześniej wyrobić w siedzibie NFZ – wyrabiana jest praktycznie „od ręki”), która uprawnia do uzyskania pomocy medycznej w sposób dla nas jest również wykupienie ubezpieczenia w agencjach ubezpieczeniowych – zazwyczaj koszt takie usługi to około 5zł za dzień za osobę. Planując eskapadę w dalsze zakątki świata, ubezpieczenie zdrowotne potraktujmy jako można dodać na koniec? Tanie podróżowanie to także oferty first minute i last minute, o których już pisaliśmy. Pamiętajmy, że po wszystkich tych wszystkich miesiącach wyrzeczeń, „suchych” tygodniach bez konsumpcyjnej rozpusty, po trudach podróży w warunkach „różnych” czeka nas prawdziwa nagroda- odpoczynek w miejscu, o którym dotąd mogliśmy jedynie marzyć… Od dawna chcesz zerwać z all-inclusive i samodzielnie zaplanować podróż, ale nie do końca wiesz jak się za to zabrać? Albo obawiasz się, że o czymś zapomnisz i wakacje się nie udadzą. Jeśli tak, służymy pomocą. Zaplanuj swoją długo wyczekiwaną podróż krok po kroku ze Skyscanner! 1. Wybierz wymarzony kierunek Dokąd chcesz jechać? To pierwsze i najważniejsze pytanie, jakie musisz sobie zadać. Może masz listę kierunków, które chcesz w swoim życiu odwiedzić. A może od lat jeździsz w to samo miejsce i tym razem chcesz samodzielnie zorganizować wyjazd. A może wiesz tylko, że musisz odpocząć, ale w ogóle nie masz pomysłu, dokąd pojechać. Jeśli ważnym kryterium tego wyboru jest dla Ciebie cena, decyzję o kierunku pomoże Ci podjąć nasza funkcja "Wszędzie". Dzięki niej możesz w prosty sposób sprawdzić w jakich kierunkach dostępne są najtańsze loty w danym terminie (albo w ogóle; do tego przyda się z kolei filtr "najtańszy miesiąc"). Jeśli masz jednak jakieś oczekiwania co do kierunku, albo ich zarys, poczytaj o miejscach, które rozważasz. Być może coś szczególnie Cię zaintryguje i decyzja okaże się nagle prosta. 2. Sprawdź dokumenty Żyjemy w globalnym świecie i czasem wydaje nam się już, że możemy podróżować zawsze i wszędzie. Jeśli nie chcesz, żeby na granicy nagle okazało się, że nie zdawałeś / zdawałaś sobie sprawy z tego, że zmieniły się przepisy celne w kraju, do którego podróżujesz, że właśnie minął termin ważności Twojego paszportu, albo że kierunek w Europie, do którego podróżujesz nie jest należy do strefy Schengen, dokładnie posprawdzaj wymagane dokumenty i informacje wizowe. Najlepszym źródłem aktualnych informacji jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. 3. Zarezerwuj termin Upatrzysz tani lot, zaczniesz wyrabiać wizę, a potem okaże się, że szef nie chce Cię puścić na urlop w danym terminie. Aby uniknąć takiego koszmarnego scenariusza, zarezerwuj termin wyjazdu jak najwcześniej. Oczywiście jeśli sam / sama jesteś sobie szefem, ten problem odpada. Jeśli wyjechać masz możliwość podjęcia decyzji o wyjeździe niemal z dnia na dzień, możesz też pokusić się o polowanie na oferty last minute. Tutaj dowiesz się jak najlepiej do tego podejść. 4. Znajdź tani lot Tanie loty to specjalność Skyscanner, przy tym punkcie szczególnie wyrywamy się z pomocą. Tanich lotów przy pomocy Skyscanner możesz szukać na kilka różnych sposobów. Po pierwsze, skorzystaj z wyszukiwarki. Wpisz dane lotu, kliknij "szukaj", a w wynikach wyświetlą Ci się dostępne loty w danym kierunku i terminie uszeregowane od najtańszego. Poza skorzystaniem z wyszukiwarki, możesz na bieżąco zaglądać na stronę Najnowsze Promocje Lotnicze, na której nasi eksperci tanich lotów na bieżąco publikują najświeższe dostępne okazje. Jeśli masz upatrzony lot, możesz też bezpłatnie zapisać się na "alert cenowy". Dzięki niemu na Twoją pocztę email będzie przychodziła informacja za każdym razem, gdy cena interesującego Cię lotu ulegnie zmianie. Możesz sam / sama podjąć decyzję, który moment jest najkorzystniejszy na kupno biletu. 5. Oszacuj koszty życia Wiesz już ile mniej więcej pieniędzy musisz przeznaczyć na bilet lotniczy, ale to nie jedyny koszt Twojej podróży. Zanim wybierzesz zakwaterowanie, zorientuj się na jakim poziomie są koszty życia w danym kraju. Czy na każdy posiłek albo butelkę wody będziesz musiał / musiała wydać majątek? Czy w porównaniu do polskich zarobków, ceny są bardzo niskie i będziesz mógł / mogła trochę zaszaleć? Poza forami podróżniczymi, świetnym źródłem do porównywania cen i kosztów życia jest Numbeo. 6. Zarezerwuj bilet lotniczy To jeden z najważniejszych kroków do Twojej wymarzonej podróży. Przygotuj kartę kredytową i dowody lub paszporty pasażerów. Znajdź na wyszukany wcześniej przez Skyscanner lot (patrz krok #4), kliknij "Sprawdź". W ten sposób zostaniesz przeniesiony na stronę linii lotniczych, na których można dokonać rezerwacji. Oczywiście Skyscanner nie pobiera żadnych dodatkowych opłat za wyszukanie najtańszych lotów. 7. Sprawdź transfer z lotniska To niby błaha sprawa, ale tylko wtedy jeśli jesteś dobrze przygotowany / przygotowana. Zorientuj się jakie są możliwości wydostania się z lotniska w miejscu docelowym. To nic przyjemnego być skołowanym po długim locie, wysiąść w nowym kraju i zastanawiać się co dalej. W takiej sytuacji bardzo łatwo dać się naciągnąć nieuczciwym taksówkarzom albo wybrać nienajlepszy środek transportu. Informacje o tym, jak najlepiej wydostać się z danego lotniska znajdziesz tutaj. 8. Zdecyduj jak chcesz spędzać czas Planujesz chodzenie po górach, odkrywanie dzikich plaż, czy zwiedzanie muzeów, a wieczorami biesiadowanie w lokalnych restauracjach? W zależności od tego, jaki typ wypoczynku wybierzesz, możesz odpowiednio dopasować do tego zakwaterowanie. Chodzi tu przede wszystkim o odległości. Zawsze dobrym pomysłem przed wyjazdem jest zerknięcie na mapę: na ukształtowanie powierzchni, zdjęcia satelitarne i dystanse. Poza tym, możesz wybrać zakwaterowanie w pobliżu interesujących Cię atrakcji turystycznych. 9. Zaplanuj wyżywienie Ten krok planowania podróży ściśle wiąże się z krokiem #5. Jeśli już wiesz, ile kosztuje żywienie się w restauracjach w danym kraju i jakie są ceny w sklepach spożywczych, możesz podjąć decyzję o tym, jak zamierzasz się stołować. A może nie znosisz gotować, nie chcesz wydawać pieniędzy w restauracjach i planujesz jadanie lokalnych przekąsek z ulicznych stoisk? Jeśli tak, sprawdź, co warto spróbować w różnych zakątkach świata. 10. Znajdź zakwaterowanie Zakwaterowanie to drugi najważniejszy punkt Twojego planu podróżnego i drugi główny wydatek. Poza kryterium ceny, przy wyborze noclegów ważne będą także: odległość od miejsc, które planujesz odwiedzić (patrz krok #8) dostępne udogodnienia (np. wyposażenie kuchni, jeśli planujesz samodzielne gotowanie; patrz #9) dostęp do internetu, żeby planować kolejne etapy podróży, sprawdzać lokalne restauracje, rezerwować bilety do muzeów, żeby uniknąć kolejek; chyba że chcesz się odciąć od "zdobyczy cywilizacji" opinie internatów 11. Wynajmij auto To oczywiście nie jest punkt obowiązkowy, ale jeśli planujesz wypożyczyć samochód zagranicą, to jest dobry do tego moment. Poza wyborem i zarezerwowaniem auta, które odpowiada Twoim potrzebom, sprawdź przepisy drogowe w danym kraju i koszt benzyny. Pamiętaj, aby dowiedzieć się, czy w ramach wyposażenia samochodu można też wykupić GPS, a jeśli nie, ściągnij na telefon odpowiednią aplikację z mapą. 12. Wykup ubezpieczenie To może najmniej ekscytujący krok podczas planowania podróży. Ale tak jak sprawdzanie formalności związanych z przepisami wizowymi, jest to punkt niezbędny w razie sytuacji kryzysowej. Najlepiej powiedz zaprzyjaźnionemu agentowi, jak będzie wyglądała Twoja podróż (planujesz nurkować, będziesz przemieszczać się autostopem albo masz problemy z krążeniem). Na podstawie potencjalnych zagrożeń, wspólnie wybierzecie najlepsze ubezpieczenie skrojone pod Twoje potrzeby. 13. Zapakuj się z głową Niektórzy nie znoszą się pakować i zostawiają tę znienawidzoną czynność na ostatnią chwilę, inni to uwielbiają, tworzą listę potrzebnych rzeczy i gromadzą je tygodniami. Niezależnie od tego, do której grupy należysz, spakować się trzeba. Upewnij się, jakie są limity bagaży określone przez Twoje linie lotnicze i zastosuj proste triki, które pozwolą Ci ich przestrzegać. 14. Ciesz się podróżą Wykonałeś / wykonałaś kawał dobrej roboty! Czas z tego skorzystać. Mamy nadzieję, że z pomocą Skyscanner czujesz się dobrze przygotowany i zabezpieczony. teraz możesz już odetchnąć i oddać się beztroskiemu wypoczynkowi. Bon voyage! PS: Jeśli obawiasz się, że nie umiesz dobrze odpoczywać i na ulopie będziesz wciąż czymś się martwić albo myśleć o pracy, koniecznie przeczytaj: Sprawdź też: Jak zaplanować wymarzone wakacje z wyszukiwarką podróży? Jak znaleźć jeszcze tańsze loty? Zaawansowane wskazówki Skyscanner to wiodąca na świecie wyszukiwarka podróży, oferująca natychmiastowe porównanie milionów lotów, a także hoteli i wypożyczalni samochodów.

zaplanuj swoją podróż palcem po mapie