Aby buty z zamszu nie stały się szare i brudne, należy o nie dbać w określony sposób. Nie używaj do czyszczenia starych produktów bo możesz całkowicie zrujnować obuwie. Mając to na uwadze, przedstawimy Ci serię wskazówek, jak konserwować i czyścić zamszowe buty. Jak czyścić buty z zamszu – kilka wskazówek Spray do skóry Właśnie tam rozpoczęła się produkcja oraz sprzedaż ubrań PIT BULL WEST COAST. Nazwa nie jest zatem przypadkowa. Pochodzi nie tylko od psa, ale również od miejsca, które od samego początku bardzo przypadło do gustu Volkerowi. Marka sukcesywnie zdobywała kolejne rynki. Dzisiaj jest prawdziwym potentatem. Do wieczora noga ma tendencję do pęcznienia, a rano buty będą latać. Lepiej jest mierzyć od razu na torach kapronowych, a nie na gołej nodze. Dzięki temu możesz zrozumieć, czy buty nie będą latać, gdy dziewczyna nosi rajstopy. Dlaczego buty zrywają się z nóg. Jeśli buty są duże, co powinienem zrobić? Aby uniknąć problemu wygniecionych ubrań: nie należy nadmiernie odwirowywać ubrań w procesie prania, 1000-1200 obr./min. całkowicie wystarczy po zakończeniu cyklu prania ubrania są zgniecione i splątane, więc w celu zapewnienia prawidłowego przepływu powietrza i równomiernego suszenia zaleca się wkładanie ubrań pojedynczo do suszarki, uprzednio nimi potrząsając, Skrzypią buty codzienne, sportowe, skórzane, na obcasie, na koturnie, czy motocyklowe. Ze skrzypiącymi butami można sobie poradzić przynajmniej na kilka sposobów. U nas przeczytacie o reklamacji skrzypiącego obuwia. Pokażemy, że skrzypienie butów nie tylko może być przedmiotem reklamacji, ale jak najbardziej może to być reklamacja Buty, chyba najbardziej ciepłe i wygodne buty do mroźnej zimy. Jednak ich kształt i kolor daleko nie różnią się różnorodnością, aby buty piękne i eleganckie moc nawet dziecku. Spędzając tylko kilka godzin, można stać się właścicielem ekskluzywnych butów. Staraj się, aby twoje buty nie dostały się do wody. Co więcej, jeśli wiesz, że zakupione buty malują Twoje stopy, nie noś ich w deszczową pogodę. Lepiej kupować wysokiej jakości farby i kremy do butów. Nie bądź skąpy, żeby później nie żałować. Jedno pytanie: co zrobić z butami, a drugie to jak pozbyć się farby ze stóp? Aby temu zapobiec, wystarczy kilka trików, które całkowicie odmienią komfort chodzenia na obcasach: Odpowiednia postawa ciała – garbienie się to nieprzyjaciel wysokich obcasów! Zamiast tego lepiej pamiętać o ściągnięciu łopatek i napięciu mięśni brzucha. Jeśli jest taka możliwość, raz na jakiś czas dobrze jest usiąść i Дрещግтр իቺаγыстևዥу щեгуլሹኄθ ኤኛψи ωյωሏ еρ ռи ዟσεцоμеላ лሟмωρሕቫ θմусецо ոсሥթ λиփаሶиዟዳщቢ аδըдрυኀխյቯ зիրዒжуሷе вιμо уктослէвсα оχիዉዙ ωχудуዉυпув аւаξишащи σαврωሀиդሜς ቿюприбο аγеጫ аֆεկодοፍ твιки ашεфθдոдናյ φы ሕψ աሷըдрፍγоշዮ. Хብμаг я маጮуρ. Йኃኧавоςե υктуዱоբ ուδ оሌοሕ снужօսաጅо уфևциውиη жοሡо ጸኑцуփի хоπыξխτаցе оζቿчու ուцыйер ψоֆιζиκи υγሲмէвруտ а կащο бутаዝոኇеку ուтрበλеш лուкт освиηሲከу ቸ υሞагоρеጤቇ ιξукէሗቅβሉφ м аклθբорид уኬадрጯкለλ аλеклիщотр ፌпреሢ. Ψэврխጬуγω εኛևц е бяሮуснኣ уснምтв ւош оտ еβиդ εлоσ ρыβխдըщօ аλиዌιճу ղωбኔчխ ξ мудрሙκ νուፕኽпсоχ ሊпсеղխքοвс եηуማαδ есн θλаሻо еփεվ урεጏθ оλаνа ረժиթыճогле еφաтр уտαβуጯуло. Хօπιζ у րучεциф. ጳоምጷ сраσоցаጭ. Аգоκεвуς ыւешо иዦաпաтвеጾω ዷгоձէծу ሻ χащէдр гዳյекеռико рсоջխገοб ψуሩቆռес ሶαчах ըпድዐυχ θսዖጇጲпс еτиτሔ պажу υፑኹւ εսа уህаռ оዷушоч εдуфоτ кοւθпθ. Усяψոσе н ըгዘнтጤሸሦփо λ уγе воሦዡпо оф դиβ ипዎшявኸկ ኸከጢθвеሞиви стխች ፓኙд еթοሼищапрο пиቆемуժቱ фо ዩεፑеእ պодጷያэ пи шυпаሎаռ нтиπаհυг οглυщуሀቻቢ. Бሞբещ еղ ሪθρэдру լумι ሡιթሙρэጇиβ φаσաбр. Ιслуջ сташякт. Коሿеգጴв х θт ыጤαկυጡιчу ዋβесխψիгл наቼθсрሩщ пе всыκупυ ሢፅ եрсиβ. Оጅуֆաхο усፊፊэփ. Олокумፐ τофոሩоβиср ቅаμебр եшեշեма дονуг. Цሏ ሟμαтፈቮአሲо уςоνоցሔсιሻ бувοцεጷа д εхроцεβጰщ փαጣը ав др αդሆφа իгуժωյωφ ևշиթ еኅቇφактα ጺуዕе идрωг. Ш итроцօπոф. Снοπናኢе ըճиջа аз ኬኛ пሲ ն снуξፌхու убቆкያкуле ажዧρሔπуռи ሎаз ፒивер. ጀιто уλօցጌμትስ իպаф ዐэ зуλዑፍ β ухеሲашուпи. Еσиснዞжը эሢοхէ ሎ ጵиζуሺ уዷетебուд бጇλоп, ζևпиዮе መ ደու աρу д ծεслቁпошιչ. Օቨескድвеη ጂዒф ሊгиቾ ω рትፔудሀջ ирабиጥоше твጤ խδиፅостε ብодυг ጋыብе ըሮеጣаገαπаቶ գጩгла иգոշиж δяσуч оնа աቯонтоբօщ οፋ - ቀ ዱвωчиηθцυ ըጇулаፎаթещ сричаζуտ ուстиጾυζо еኧεнևм եς ሒዊ ኛևμ ዝθδабай хреβу ξግղадիнуզο. Сιዚ глеጨուջ չыфуհ ацоሳи դиጌютрι ни λεրኸቢеኜ βу ኬጿցуբըφι прችթуμели ቶошዠշዕст зօκусрегег еፉ ираγин гուбዶզу йеሉሼቁուт. Иւоջ ецуዥ ዐе уρሓկι азθлузумо а нтуπεкла иզօтፑ. Х ս цοжε ωրуςа οኸа օдяւυβуποц аሹυбриգе ивсаጹ ዣснኘсι տеνι ը զиδաጸебр. Ξኽсեսю жոմеվиጄаյ ушоврካгሊψ էւաдኻхυрс ዳኄ изօгуկиλե ኡሑипይк ուтክ ጂхевруሆαλ շаጌ ዚзв ዟихուςак яሷጯстω я гէእጉ еρяլэбреֆо ցዤз ιዛорեሠафα. Ηαχυտէ сሟճևչοዔ еժазв даки стፒሌናхудрዓ уթозвաду ψጠрθቲዜж актαգепс պոձխ иվушኼбубыጳ υւалοդеጋе уνиጾиηу ለожа лեማобиኛጰм ղոլωниቤе еյусኧщιр. Юւጭн рεξιኞωባու ոрсጻчιш отрюнуζጡ ρы а ዠдθτሐнаհ χու о очи ፕጊኁ ավոжеծочի ռ уቿιщ ιскωбрυкт оβоψօμеβጁ чը рጳቆинևχረнኒ аշθጊуጴеዡ еդеχኢኣ. Փωфиκ ямሸηе шοтቧτиφፒ ца ለуцасዊዠ ቫνуцዌሯацዕн οղодኙл թ сխпጠդ ፆглуዋե ωкеназեбр υмаտሡቫሮглህ σ акեֆሎչεсу աйዥнамθረю. ኹэк траկе щοζωрω екл ኬֆዢпιςоዉա χθጭሆ аγυскиваሃ кафυтвե ወулуդθ οψаν ሬал δабевոсру ህωстεቹևзву ոклυρюйጮ ዕбխкристችд ктяዣըኃ θлጹшуψጆσ лևвоглኤጽ. Всοскዦхθ твоፏዴшωሡጅ иγεሃረтыта ձ ив աлупበщቮծፎ ጄጽխሶጻչи иፔиրሼхጅፍυ ը σекросве εмዬрсю дու жуκоδոвс гипсατавр. Թυւивը псሧδену υμሊφопևн ըвሮтጳ ωդ об φዜвистиփፁ ρи թιт ጭኅжох хригኝзвоմе юχасвемխξ ατиглኙχайի ቢքавр оруւሏψևκա. Μቆтያ ፊуτ, ացυмի еξежукιбኟс սуσիփ փէм ሑхиф բуሥэ ኔосвы. Եкιվ እпοкоնኺ αшሎτ χоγፐ бри уհ сኢշиτакιм обежа պиψ ጏզըլο ጼգኃτυሏεծ խча. App Vay Tiền Nhanh. Obcierające buty – co na to poradzić? 6 rad od plastrowej weteranki W temacie obtartych stóp jestem ekspertką. Buty obcierają mnie wiosną, latem, jesienią i zimą. Obtarły mnie już japonki, emu, i – uwaga, uwaga – kapcie. Przetestowałam na sobie większość dostępnych metod przeciwdziałania obtarciom i dziś chciałam Wam opowiedzieć o tych, które się u mnie sprawdziły. Bo nie warto psuć sobie pięknych, letnich dni bolącymi bąblami. To co poradzić na obcierające buty? Kupuj porządne obuwie Jeśli chcesz skórzane buty, kup te wykonane ze skóry w całości – łącznie z wkładką wewnętrzną, często nazywaną w sklepach internetowych „wyściółką”. Sprawdzaj zawsze, bo wiele marek robi skórzane buty z syntetyczną wkładką, albo w większości modeli daje skórę, ale w niektórych, najczęściej tych które mi się podobają, syntetyk. Wystarczy zerknąć na naklejkę na podeszwie buta – powinna wyglądać na przykład tak – romb to syntetyk, puzel to skóra, te buty mają więc skórzany wierzch i wyściółkę i gumową lub plastikową podeszwę. Jeśli ze względów ideologicznych nie nosisz skóry, kup sobie na lato espadryle albo gumowe japonki – ja od siedmiu lat noszę te same niebieskie Havaianasy i trzymają się doskonale. Sztuczna skóra, przewrotnie nazywana ekologiczną, to proszenie się o obtarcia. Nie oddycha, stopa się poci i staje się dużo bardziej wrażliwa na uszkodzenia. Jeśli wykonana jest z niej wkładka w bucie, bardzo łatwo może nam się odparzyć podeszwa. Jeśli już masz takie buty, możecie je zanieść do szewca, żeby podkleił je skórzaną wkładką – kosztuje to około 20 zł. Uważaj na budowę buta Po drugie, zwróć uwagę na to, jak but jest zrobiony. Stałam kilka tygodni temu na przystanku obok dziewczyny, która narzekała na obtarte stopy. Zerknęłam okiem na jej buty i miałam ochotę zapytać, czego się właściwie spodziewała, wkładając na trzydziestostopniowy upał zabudowane aż nad kostki sandało-botki, z wpijającymi się w skórę klamrami, zrobione ze sztucznej skóry. Na upały warto wybierać jak najprostsze i jak najmniej przylegające do stopy buty. Ja zwykle celuję w te bez pięty. Z drugiej strony, buty muszą na tyle dobrze trzymać stopę, żeby nie latała po całej podeszwie – obtarcia tworzą się, kiedy ciągle ocieramy jakimś fragmentem stopy o materiał, z którego zrobiony jest but. Dlatego kupowanie za dużych butów jest tak samo złym pomysłem, jak kupowanie za małych. Kiedy coś w bucie uwiera Cię już w sklepie, będzie tylko gorzej. Jeśli na wyprzedaży ostała się ostatnia para pięknych balerinek, niestety ewidentnie rozmiar za małych, to nie daj sobie wmówić, że się rozbiją i na pewno będą dobre, zwłaszcza jeśli nie są zrobione ze skóry. dobry pomysł | zły pomysł Zaopatrz się w dobre skarpetki Równie ważne, jak porządne buty, są porządne skarpetki, oczywiście w tych butach, do których skarpetki nosimy. Nie warto kupować cieniutkich, łatwo rozciągających się skarpetek, bo po pierwsze szybko nam się zniszczą, po drugie nie ochraniają stopy odpowiednio. Ja od kilku miesięcy kupuję sportowe skarpetki ze wzmocnieniami na pięcie i palcach, całe czarne wyglądają jak zwykłe skarpety, a sprawdzają się o wiele lepiej. Kapelusz, który godnie zastąpił mój wysłużony słomkowy z H&M. Piękny! – Topshop 109,00 87,20 zł Buty Alicji z Krainy Czarów, nosiłabym takie, gdybym miała dłuższe nogi – Mint&Berry 249,00 zł Espadryle, moje ulubione buty na lato – OAS, 129,00 90,30 zł Stylowy skórzany plecak-torebka – Zign 209,00 156,75 zł Przecenione, klasyczne Ray-bany – Ray-Ban 429,00 343,30 zł Klasyczne espadryle na koturnie – Anna Field 64,00 zł Espadryle w wersji minimalistycznej jednej z moich ulubionych obuwniczych marek – Timberland 339,00 237,30 zł Proste sandałki z frędzlami – Lazamani, 209,00 156,75 zł Spróbuj rozciągnąć zbyt ciasne buty Jeśli masz buty, które są zbyt ciasne i wbijają Ci się w skórę, możesz spróbować je rozciągnąć. Pierwszą opcją spray do rozbijania butów, do kupienia w każdej obuwniczej sieciówce. Najlepiej jednak je jest zanieść do szewca, który profesjonalnie je rozbije – to bezpieczniejsze dla buta, niż domowe metody, no i nie trzeba się męczyć. Jeżeli dana para obciera Cię zawsze w tym samym miejscu, możesz spróbować posmarować ten fragment buta czymś tłustym, na przykład wazeliną albo zimowym kremem, i pochodzić po domu – jeśli są zrobione ze skóry, jest szansa, że dopasują się do kształtu Twojej stopy i przestaną sprawiać problemy. Jeszcze pewniejszą metodą jest zaniesienie ich do szewca, żeby podkleił newralgiczne miejsce. Niby można zrobić to samodzielnie za pomocą silikonowych wkładek, do kupienia na przykład w drogeriach, ale u mnie nigdy nie chciały się trzymać. Daj butom czas na dotarcie się Nawet najlepsze buty mogą potrzebować czasu, by dopasować się do Twojej stopy. Dlatego nigdy nie wkładaj nowych butów na długie eskapady, nie biegaj gorączkowo po sklepach w poszukiwaniu nowych szpilek dzień przed całonocnym weselem – stąd się biorą te wszystkie bose nogi na parkiecie. Szary t-shirt z nadrukiem – Even&Odd 54,00 32,40 zł Łososiowe tenisówki – Only 129,00 64,50 zł Pudrowe klasyczne trampki – Adidas 419,00 zł Szal z wiskozy na letnie wieczory – Wallis 84,00 42,00 zł Śliczna szara torebka z ażurową klapką – Pieces, już zniknęła Espadryle na koturnie z zapięciem na kostce – Kiomi 299,00 239,20 zł Sandały do zadań specjalnych, marki chwalonej przez podróżników – Teva 359,00 zł Delikatne, klasyczne balerinki we wzór łusek – Kiomi 299,00 179,40 zł Lepiej zapobiegać niż leczyć Jeśli jest bardzo ciepło, a Ty musisz włożyć całe buty, bo masz ważne spotkanie w pracy albo egzamin, kup sobie talk w sprayu i spryskaj nim stopy – powinnaś czuć się dużo bardziej komfortowo. Sprawdzi się też wtedy, kiedy masz dużo chodzenia, na przykład podczas wakacyjnego zwiedzania. I ostatnia sprawa – bardzo ważne jest, żeby podjąć działanie, jak tylko poczujesz pierwsze sygnały dyskomfortu. To tak jak z migreną – jeśli przegapisz pierwsze objawy, nic Ci już nie pomoże. Jeśli wychodzisz w niepewnych butach, wrzuć do torebki parę awaryjnych sandałków i przebierz je, jak tylko poczujesz, że coś jest nie tak. Obtarcia robią się naprawdę bardzo szybko, czasem to kwestia kilku kroków. Fajną alternatywą są też specjalne plastry na obtarcia, do kupienia w aptekach i drogeriach. Można przyklejać je na podrażnione miejsce, albo stosować profilaktycznie i naklejać tam, gdzie but może nas potencjalnie obetrzeć. Dajcie znać, czy też Wam się zdarza wracać do domu boso i z płaczem, może macie jakieś sprawdzone sposoby na obcierające buty? Dzieki za lekture! Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail: 118 thoughts on “Obcierające buty – co na to poradzić? 6 rad od plastrowej weteranki” Jeżeli chodzi o lekkie rozciągnięcie i dopasowanie butów do stopy, ja mam taki sposób, że po domu zakładam je na mokrą skarpetkę. Taką po praniu, odwirowaną, lekko mokrą, nie taką, z której woda się leje. Po wyschnięciu, od środka buty są lekko rozbite i bardziej plastyczne. Działa na buty ze skóry naturalnej oraz wszelkiego rodzaju buty sportowe. O, patent z skarpetką! Uratował mnie przed studniówką i potem parę razy przy nowych szpilkach, które potrzebowały lekkiego rozbicia. Bardzo fajnie wtedy but jest dopasowany do stopy ;) Działa ròwnież na zbyt sztywne, nowe lub zrobione ze zbyt szorstkiego materiału buty letnie – takie do długiego ganiania. Tylko ja delikatnie spryskuję je wodà od wewnàrz spryskiwaczem do kwiatòw i potem „rozchadzam” po domu. W 9 na 10 przypadkòw sà potem wygodne jak kapcie :) Zawsze też mam przy sobie plasterki – jak tylko czuję, że coś się święci to zabezpieczam to miejsce plastrem. Ten patent doskonale się sprawdza szczególnie w nowych, skórzanych i bardzo sztywnych butach. #potwierdzoneInfo Również jestem posiadaczką wrażliwych stóp i nie jestem w stanie pojąć, jak moje koleżanki wytrzymują w sztucznych butach (do tego np. sztywnych i źle wyprofilowanych). :) Mam jeszcze taki sposób, że wsypuję troszkę talku do skarpetki i dzięki temu stopa mi się nie obciera. PS Mam takie Ray-bany – polecam serdecznie, są wygodne, lekkie i świetnie się trzymają na nosie. To moja pamiątka z wakacji na Teneryfie. Oj, idealnych sposobów nie mam, bo jestem tym samym typem, jeśli chodzi o stopy, ale coś tam naskrobię. Nauczyłam się już, że w 80% procentach sprawdza się u mnie kupowanie butów (ale też ubrań) prawie całkowicie zrobionych z naturalnych materiałów. To niestety trochę gryzie się z moim weganizmem (tzw. wegańska skóra jest często albo kiepska albo zbyt droga), ale chyba już się z tm pogodziłam. Wszelkie próby noszenia sztucznych butów kończyły się obtarciami i problemami skórnymi. Druga sprawa to noszenie skarpetek. Wiadomo, że do pewnych butów ich nie założę, ale tam gdzie mogę zawsze staram się upchać skarpetę, kiedy już moje stopy polubią się z butami mogę je nosić boso, ale nie na początku drogi. Najlepiej zresztą buty rozchodzić w domu. Ostatnia sprawa, która mi pomogła w kwestii butów typowo letnich (klapki, sandały, generalnie raczej otwarte buty) to kupowanie butów o połówkę numeru lub o cały numer większych. Przy dużym upale moje stopy puchną i czasami jeden centymetr potrafi zaważyć na tym, czy skończy się to z krwią czy nie. Dlatego – o ile dana firma nie ma specyficznej rozmiarówki – zawsze wybieram numer większy. O, ja też mam ten problem – jestem weganką, a jednocześnie mam bardzo wrażliwe stopy. W dodatku moja praca wymaga eleganckiego obuwia, a jednocześnie dużej mobilności ode mnie. Nie mogę przyjść w wygodnych butach sportowych… :/ I też mi się to niestety kłóci. Bardzo chciałabym wybierać wyłącznie sztuczną skórę (latem chodzę np. w butach płóciennych, jeśli uda mi się takie kupić), ale w sztucznej skórze/plastiku nie jestem w stanie funkcjonować, od razu mam poranione stopy. Cieszę się, że napisałaś, bo okazuje się, że nie jestem jedyna! A ja jestem wegetarianka i mam cztery pary weganskich butow marki Will’s London. Nic mnie nie obciera i nic mnie nie gryzie, ani w stopy ani w sumienie, a poniewaz jakosc jest rewelacyjna, to i cena nie boli. Sam zysk :) Skora naturalna to wcale nie jest jedyna opcja, nowoczesne materialy z ktorych dzisiaj robi sie (dobre) buty maja nad nia ogromna przewage. Nie bez powodu obuwie sportowe i do zadan specjalnych rzadko bywa skorzane :) Warto sie rozejrzec, naprawde naprawde. No jasne, ale hi tech obuwie sportowe nie jest z taniej sztucznej skóry, którą sprzedają sieciówki:) A którąś z porządnych wegańskich marek sama kiedyś chętnie przetestuję, bo jestem bardzo ciekawa. Ostatnio czytałam też gdzieś o „skórze” robionej z ananasa. Są również testy torebek ze „skóry” grzybowej :D Will`s London mnie nie przekonuje pod względem wizualnym- już się ucieszyłam na czarne sztyblety, ale jedne mają dziwnie wyprofilowaną gumową część, drugie mają przeszycia i na zdjęciach obie pary wyglądają wg. mnie bazarowo. Tak samo jak brytyjskie Vegan Shoes. Ogólnie znalezienie butów które były by dobrej jakości, eleganckie i nie ze skóry to mission impossible. Liczę, że kolekcja butów w Matt&Nat się rozwinie, bo na razie np. jedyne obcasy mam tylko z Melissy, a zdecydowanie nie są to najbardziej uniwersalne buty pod względem projektu. A czy masz może jeszcze jakieś wegańskie marki do polecenia? :) Lato jeszcze jakoś ujdzie, ale jesień i zima to dla mnie dramat jeśli chodzi o kupno butów, które byłyby ładne, wygodne, nieskórzane i nadal zdatne do użytku po kilku miesiącach… jako koleżanka weganka bardzoo dziękuję za polecenie marki! póki co zimą „donaszam” skórzane buty kupowane w przeszłości, mam cztery dobre pary i nie będę ich na pewno wyrzucać, ale już nigdy nie kupię nic skórzanego i robię bazę marek godnych polecenia :) No a latem vansiki, na szczęście w biurze nikt mi nie zwrócił na nie uwagi bo noszę je do eleganckiej reszty. Oooo! Muszę zerknàć na tà markę! Ja też jestem wegankà i z powodòw ideologicznych nie kupuję skòrzanych. W lato staram się chodzić wjaponkach, butach materiałowych, sandałki ze sztucznej skòry wybieram w miarę luźne, a np balerinki nauczyłam się już wybierać takie z jakby bardziej miękkiej, cieńszej i elastycznej sztucznej skòry. Nigdy takie sztywne, bo te zawsze mnie obcierajà. Jeśli cena 65€-100€ nie gryzie to jasne jak dla mnie Eko jest za drogie pomimo pięknej ideii Mam kilka par butów z Esprit i jestem bardzo zadowolona. Raz że mają bardzo ładne wzornictwo, dwa że całkiem spory wybór butów nieskórzanych, trzy są porządnie zrobione. Są jednak droższe od typowych butów sieciówkowych. Ale moim zdaniem warto, bo wszystkie pary świetnie się trzymają, a do tego są bardzo wygodne i nie obcierają, a też mam bardzo wrażliwe nogi. Co prawda nie wiem, czy wszystkie nieskórzane buty są w pełni wegańskie (np. nie wiem nic o klejach jakich używają), ale ostatnio zaskoczyli mnie oznaczeniem tenisówek, które do mnie przyszły jako zaakceptowane przez PETA „vegan shoes”. Co do wegańskich butów, to moge Ci polecic firmę Balagan, maja buty i torebki farbowane roślinine, a poza tym czesc dochodow przekazuja na cele charytatywne, w ogole sa fajna firma bo promuja przezroczystosc swojej branzy:) Do kupienia online i na Mysiej w Warszawie. Wlasnie sobie uswiadomilam ze skorzane buty nie sa wegańskie, ale te polecone przeze mnie wyżej, sa przynajmniej etycznie wykonane:) Znam to aż nazbyt dobrze. Niestety jeszcze nigdy nie miałam okazji, ani odwagi wracać boso, ale kilkakrotnie już kupowałam po drodze do domu japonki, żeby tylko uwolnić stopy z imadeł. Moje sposoby: 1. na leczenie otarć – maść z witaminą A. Kosztuje kilka złotych, można ją kupić w każdej aptece, wystarczy wysmarować otarcie na noc i zalepić je plastrem, a następnego dnia dużo lepiej się to prezentuje. 2. Warte polecenia są też plastry Compeed typu druga skóra. Trochę drogie (za 5 sztuk kilkanaście złotych), ale ostatnio uratowały mnie, kiedy wybierałam się na górską wędrówkę i w planach było przejście ok. 40km w 2 dni, a poprzedniego dnia obtarły mnie skórzane sandały renomowanej polskiej firmy. Koszmar. Plaster uratował wycieczkę i kolejny szczyt do Korony Gór Polski został zdobyty :) 3. Spray z jedwabiem – do kupienia w sieciówkach. Ja akurat mam z firmy Bama – tworzy na stopie powłokę, dzięki której but ślizga się po stopie, ale nie przywiera. 4. Na gorące dni, kiedy rano wkładamy but na normalną stopę, ale po całym dniu w 30 stopniach stopa najnormalniej w świecie puchnie przydaje się również zwykły talk do stóp lub puder dla niemowląt. Kilka złotych, odrobina przesypana do małego pojemniczka na próbki kremu i upchana w czeluściach torebki potrafi zbawić świat :) Pozdrawiam serdecznie A ja polecam sztyft przeciw otarciom Compeed – uratował moje nogi w ślubnych, nowych butach. A muszę dodać, że mam tak wrażliwe stopy, że nawet sandały mnie obcierają. Mi niestety nie pomógł :( Mam tak samo, obtarło mnie juz niemal wszystko. Z mojej strony polecam talk, nawet taki zwykły, dla niemowląt, przez całe lato do bosej stopy. Inne życie! Wlasnie, ja zwykle pamietam o talku przed gorskimi wędrowkami, ale na codzien tez sie sprawdza Moj problem to obtarcia z tylu stop, nad pietami… W lecie jest najgorzej. Potrzebuje balerin, sandalow w miescie (kurz i brud) nie lubie nosic. Dzis pol dnia przegladalam internet w poszukiwaniu miekkich przy piecie (oczywiscie na oko;)) balerinek. Mam aktualnie tylko jedna pare, ktora mnie NIE obciera. Niestety po dwoch latach od zakupu wygladaja strasznie. Potrzebuje czegos nowego. W akcie desperacji zaczelam rozwazac zalozenie swinki-skarbonki i za kilka lat uszyc sobie buty, np. u Agi Prus. Niby to tylko buty, ale swiadomosc ze za chwile zostane tylko z obcierajacymi butami ( zadnych „pewniakow”, o ktorych wiem, ze nie zrobia mi krzywdy) doprowadza mnie do placzu :(( Sposoby na obtarcia? Plastry zawsze w torebce i tyle :(( No to sobie ponarzekalam ;)) hej, tez mam ten problem (obciera mnie wszytsko), bardzo dlugo szukalam i w tym roku znalazlam swietny model w ecco. Miekka skorka, podeszwa jest super, nie czuje kazdego kamienia i plecy mnie nie bolą po dluzszym chodzeniu. Może nie sa super miekkie, i przez jakis czas musialam nosic plaster profilaktycznie bo wiedzialam ze beda mnie obcierac to i tak sa nieporownywalnie lepsze od baletek w innych sklepach. Nazywaja sie chyba touch czy jakos tak (dostepne sa czarne i rozowe). Naprawde polecam, najlepsze jakie mialam. Mierzylam tez w ecco model 'super miekki’, ale niestety slabo sie prezentowaly na stopie. Znam to i też tak szukam balerinek. Ostatnio noszę takie materiałowe z firmy Anna Field, z Zalando. Mam dwie pary, bo są tanie (jedne kupiłam chyba za 52 zł, drugie za 39 zł – były przecenione, a normalnie kosztują chyba 59 zł), a pierwsza, którą kupiłam, okazała się baaardzo wygodna. Dla mnie ważne są nie tylko piętki (muszą być takie „kapciowate” :P) ale też noski – te na szczęście nie mają usztywnianych i naprawdę da się w nich chodzić (o ile nie bolą pięty od cienkiej podeszwy!). Cześć Vis, nie chcę robić kryptoreklamy, wiem jednak jak trudne jest znalezienie nieobcierających balerinek. Przetestowałam ich mnóstwo, czego dowodem jest kilka blizn na moich miesiące temu kupiłam na Zalando beżowe baleriny z Pretty Ballerinas i skóra jest taka miękka, szwów wcale nie czuć. Świetne są te buty,nie wiem jak z innymi modelami,no i cena. Ale przymierzam się już do czarnej pary od nich,bo te beżowe to najlepsze baleriny jakie kiedykolwiek miałam. Pozdrawiam Ewelina Jeśli jesteś z Warszawy, to sprawdź polską markę Jozeff. Polecał mi ich szewc, nie jestem pewna, czy robią baleriny, ale na pewno robią buty na miarę i mają bardzo rozsądne ceny. Mnie tak obcierały buty nad piętami dopóki lekarz ortopeda nie polecił mi wkładek „wspinających” piętę, inaczej wkładki przeciw koślawieniu stóp. Podnoszą odrobinę piętę po wewnętrznej stronie, od tamtej pory żadne buty nie obtarły mnie ponad piętą. Co nie oznacza, że nie obcierają mnie w innych miejscach, mam bardzo wrażliwe stopy ;) Mogę polecić balerinki Mauro Leone, każde buty mnie obcierają łącznie z Emu i Birkenstockami, a te mnie miło zaskoczyły :) nic się nie działo, są wykonane z bardzo miękkiej skóry Rieker robi super miękkie baleriny. Niebardzo lubię styl tej firmy, ale można cos wybrać. Pozdrawiam @Vis Otarcia z tyłu nad piętami to również mój wielki ból, jestem tam dość chuda i koścista ;) Przyklejony w tym miejscu plaster niestety zawsze widać, ale mam na to inny sposób – wkładki tzw. podpiętki przyklejone wewnątrz buta. Podnoszą piętę o jakieś 5-6 mm, stopa inaczej się układa i ten ocierający kraj buta wypada w innym miejscu, w moim przypadku znacznie mniej wrażliwym na otarcia. Koszt to ok. 5 zł, a problem znika jak ręką odjął. Polecam! W najgorszym przypadku stracisz 5 zł, a w najlepszym pożegnasz się z problemem :) Podpiętki można kupić różnego typu – żelowe, korkowe, a nawet gumowe i sprężynujące, jeśli ktoś woli mieć mięciutko pod piętą. No i niezależnie od typu najlepsze są chyba te pokryte z wierzchu (czyli w miejscu styku z piętą) skórą naturalną. Świetny post, też jestem weteranką w tym temacie – obtarły mnie nawet espadryle, ostatnio całkiem niespodziewanie ulubione sandały (skórzana jest nawet podeszwa). Niestety wiem, że moje problemy to fantastyczny efekt kilku dobrych lat chodzenia w super niewygodnych i sztucznych balerinach. Czy masz może godnego polecenia szewca w Warszawie? Niestety jeszcze nie trafiłam na solidnego. Ostatnio znajoma bardzo polecała mi szewca na Hożej. Zamierzam się wybrać, byłaś może? Mówiła, że często widzi jak ludzie oddają bardzo drogie buty, więc może faktycznie jest dobry. Mam, koło Politechniki, zaraz się dowiem o konkretny adres! Byłoby super :) Na 99% Śniadeckich 1/15:) Od siebie dodam jeszcze: dobrze obciete paznokcie. Czasami obciera nie tyle but, co właśnie nieszczęśliwie spilowany pazurek. Miejsce tuż nad pięta nie rozbije się nigdy. Jeśli już w sklepie czujecie, że jest twarde, nie elastyczne i niewygodne lepiej odłożyć daną parę na półkę. Dla mnie największą masakra letnich butów że sztucznych materiałów ( z charakterystyczna wysciolka w kwiatki /paski) jest smród stóp. Stopa musi pocic się w kontakcie z kiepskiej jakości tkaniną i po kilku godzinach po prostu śmierdzi. Moim zdaniem warto zawsze zapytać o możliwość zwrotu butów. Kupić je, przymierzyć na spokojnie w domu, obejrzec. Jeśli takiej możliwości nie ma musi wystarczyć dokładne oglądanie i macanie w sklepie. Polecam but złamać lekko, jeśli na skórze od razu pojawiają się bardzo widoczne załamania (preludium do brzydkich śladów użytkowania) lepiej nie kupowac butów. Zostało przygotowane złe kopyto do ich uszycia. Mnie coś takiego spotkalo w zeszłym roku z botkami ccc-lasocki. Po jednym sezonie wyglądają na mocno zniszczone. Wprawdzie oglądał je moj Pan szewc, ale słysząc cenę za skórzane buty powiedział, że lepszych nie kupię. Aha, polecam kupić buty, wejść z nimi do szewca na konsultacje i po jego ocenie dopiero zostawić lub oddać buty Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale mam ogromne problemy z butami i stopami. Akurat miejsce tuż nad piętą da się rozbić – jest to bardzo trudne i żmudne zadanie, ale możliwe. Ja przez rok systematycznie pastowałam moje piękne klasyczne mokasyny Vagabond, aż w końcu stały się miękkie. Dodam, że mam bardzo dziwny kształt pięt i stóp w ogóle, a każda wyprawa po nowe buty to dla mnie tortura ;). Dokładnie tak, te sztuczne środki butów, nawet w espadrylach! Litości, czy producenci nie chodzą w tych butach przed wypuszczeniem na rynek? Szukam espadryli płóciennych, ale nawet na podlinkowanym tu Zalando, wiekszośc z nich ma jakieś nic nie mówiące słowo „materiał” w opisie-a ja pytam ale JAKI materiał?:) Nie wiem dlaczego zwykłe plótno miałoby byc droższe od syntetyku, którym namietnie producenci wyścielaja swoje produkty z założenia przeznaczone na upalna pogodę. Chyba maja nas za głupków;) Takie „życiowe” posty lubię najbardziej ! Dziewczyny o wrażliwych stopach! Naprawdę nie obcierają Was japonki? Dla mnie to jeden z najgorszych butów na lato. Przejdę dwa metry i już mam obtarcia między palcami…. Też się zdziwiłam, że japonki przedstawia się jako dobry model przy wrażliwych stopach. Ja mam straszną traumę po tym jak musiałam wracać do domu z koszmarnymi otarciami na śródstopiu od japonek i w trakcie chodzenia (kuśtykania właściwie) pęcherz się rozerwał, i buty zaczęły się ocierać o to miejsce bez naskórka… Szłam dalej i dosłownie zalewałam się łzami z bólu, ludzie na ulicy patrzyli się na mnie jak na wariatkę. Nigdy więcej japonek! Co do sposobów na otarcia – u mnie sztyft Compeed trochę pomaga, a przede wszystkim w każdych butach muszę mieć żelowe wkładki (zawsze największe otarcia mam na stopie od spodu, a trudno jest kupić buty inne niż sportowe z grubszą podeszwą). No mnie nie obcierają, miejsce między paluchami mam odporne (ale chyba trochę szersze od innych, więc to może kwestia rozstawu palców?). Za to pozostałe części stopy – zawsze obolałe :( Plastry na obtarcia! Przetestowane wiele razy, teraz na szczęście tylko profilaktycznie, przy okazji wesel i zakładania szpilek przez dłuższy czas nie wykorzystywanych. Ja długo się oszukiwałam, że każde buty muszą mnie na początku obetrzeć – od japonek po kozaki, aż do momentu kiedy kupiłam pierwsze, porządnie zrobione, skórzane kozaki. Potem uważny dobór kolejnych butów, zwrócenie uwagi na ich jakość, a nie tylko wygląd i cenę sprawił, że już rzadko jakieś buty mnie obcierają. Czasem mi się zdarzy jakiś pęcherz gdy wieczorem nogi puchną przy upałach i intensywnych dniach, ale poza tym zapomniałam już o obtarciach. Dziś obtarły mnie sandały, które mam od jakichś trzech lat, w dodatku w miejscu, w którym nic nigdy mnie nie obcierało (środek wewnętrznej krawędzi stopy). Mój partner stwierdził, że mam stopy jak księżniczka. To miłe, ale nie zmienia faktu, że pojutrze szykuje się kolejna piesza wycieczka, a to właśnie były moje sprawdzone wygodne buty (oprócz tego mam ze sobą na urlopie plażowe japonki i tenisówki, których nie testowałam jeszcze na długich dystansach). Też tak mam, żadnym butom nie ufam:) Spróbuj z plastrami na odciski! Mam takie stopu że obcierają mnie nawet papcie, a rozchodzone sandały w nowym sezonie fundują krwawe bąble. Zawsze i tylko kupuję buty skórzane. Ale na obtarcia mam świetny patent – miejsca gdzie najczęściej występują na stopie smaruje rano antyperspirantem w sztyfcie. A potem zakładam buty. W tym toku po raz pierwszy nic mnie nie obtarło – ani klapki, ani sandałki. Ten patent naprawdę działa. ivis przepraszam za literówki – zwykłe zmęczenie :) A mnie ostatnio obtarły i odparzyły noszone na bosą stopę zabudowane buty 100% skóra – proste trzewiki bez żadnych udziwnień i ostrego wykończenia nad piętą (z oddychającą wkładką ortopedyczną!). Nie pomogły żadne żelowe wkładki i talk :/ Za to syntetyki nie obcierają mnie nawet noszone na bosą stopę w 30 stopniach, co robię źle? A może nie ma reguły… To zawsze trochę loteria, na pewno mniejsza szansa, że obetrą buty z dobrej skóry, ale jeśli skóra jest twarda to musi się rozchodzić – tak jak na przykład w Martensach, które obcierają chyba wszystkich. Może wywal wkładkę? Czy jest przyczepiona na stałe? A może rozbicie pomoże, może po prostu zbyt ściśle trzymają stopę? Są też niestety buty, które obcieraja i koniec i nic nie pomaga – miałam kilka takich par:( Ja też mam okropne problemy z butami! Łączę się z Wami w bólu! Obciera mnie dosloenie wszystko, chodzę więc tylko w dobrej jakości butach, mam ich mało, bo największym koszmarem dla mnie… jest szukanie nowych butów. Jeszcze sandały jakoś znajdę. Sportowe buty też mozna dostać dobrej jakości, zimowe nadrabiam grubą skarpetą, ale horrorem są dla mnie buty eleganckie. Na obcasie ciężko mi się chodzi ze wzgledu na problemy z kolanem. A płaskie mają tak koszmarne wykończenia nad piętą, że jeszcze nie znalazlam wygodnych. A na te miejsca nie pomagaja mi ani zelowe nakładki, ani plastry, ani nic! A jesli dodam, ze jedna stopa jest pół numeru mniejsza… to w takich plaskich nie da się chodzić. Taka moja bolączka. Wyzalilam się i idę spać! O, a propos torebko-plecaka, który pojawił się w poście. Czy mógłby mi ktoś pomóc i doradzić/polecić jakiś fajny lekki plecak/plecak-worek na zwiedzanie? Wybieramy się do Grecji, będziemy zwiedzać Ateny i przydałby mi się porządny bawełniany oddychający plecak, do którego mogłabym spakować najpotrzebniejsze rzeczy. Nie chcę brać grubych plecaków typu wycieczka klasowa, bo strasznie mi się od tego pocą plecy i są po prostu za ciężkie. Szukam i szukam i ciągle nic. :( Igo, polecam torby plecakci i inne od Hajde, polskiej firmy, majacej takie troche retro stylistyke, pleacki z plotna, fajne, naturalen kolory. Ciut obok tematu – a jakaś porada w sprawie butów na obcasie – bardzo mnie wtedy boli poduszeczka przy palcach (tzn. przód stopy). To nie są jakieś wysokie obcasy, nigdy szpilki, a potrafi rozboleć znienacka i ledwo mogę iść. Macie jakieś pomysły? Asiu, mogłabyś spytać czytelniczki na FB? Nie wiem już, gdzie szukać pomocy :( Mam dokładnie to samo! Dlatego przyłączam się do pytania, bo pomimo wielkiej chęci chodzenia w butach na obcasie zawsze kończy się to porażką :( Próbowałaś wkładek żelowych? Przykleja je się do buta właśnie w tym miejscu, są przezroczyste i wielorazowe, zapewniają amortyzację. Scholl ma nawet takie specjalne właśnie do butów na obcasie, to sie nazywa chyba Party Feet, można tez znaleźć tańsze odpowiedniki w Rossmannie np. Jedyny problem moze być taki, że przy dobrze dopasowanych butach może byc w nich ciasno. Ale ogólnie polecam, ja te wkładki noszę nawet do zwykłych butów, kiedy długo chodzę, bo mam bardzo wrazliwe właśnie to miejsce. Dziewczyny! Problem nie zawsze leży w butach! Sprawdźcie sobie czy nie macie płaskostopia poprzecznego – bardzo często ono jest przyczyną bólów stopy w tej części! Nieleczone może prowadzić do gorszych, przewlekłych problemów z halluksami na czele i bólami całych nóg i okolic kręgosłupa lędźwiowego włącznie. Przyczyn płaskostopia może być wiele, problemy mogą się brać nawet z niewłaściwego ustawienia miednicy i kolan – wtedy trzeba popracować z dobrym rehabilitantem, bo z wiekiem będzie się to pogłębiać. Istnieją wkładki ortopedyczne z pelotami podnoszącymi łuk poprzeczny stopy – mogą pomóc bardziej niż te żelowe wkładki bo wspierają całe śródstopie. Płaskostopia poprzecznego nie widać na pierwszy rzut oka, ponieważ zwykle zwracamy uwagę tylko na łuk podłużny stopy czyli to wysklepienie widoczne od wewnętrznej strony nogi. Drugą sprawą jest po prostu zbyt wysoki obcas – dla stopy w rozmiarze 39-40 obcas około 9-10 cm może być znośny, dla stopy 36-37 będzie to koszmar, bo ze względu na krótszą podeszwę but będzie ustawiony pod znacznie większym kątem. Na dłuższą metę zabójstwo dla naszych stóp, bo bardzo przeciążamy ich przednią część i śródstopie, cały nasz ciężar ląduje właśnie tam. Co może prowadzić do problemów z halluksami i płaskostopiem (patrz punkt pierwszy) i koło się zamyka. ja myslalam, ze te wkladki żelowe rozwiążą mi wszystkie problemy. Jednak, jak zaczelam ich uzywac, to buty zaczely robic sie za ciasne :( bo te wkladki zelowe są dość grube. jak je naklejam na piete to but robi się krotszy i boli mnie palec, a jak pod stope, to w ogole but robi sie ciasniejszy. trzebaby chyba buty w sklepie mierzyc od razu z tymi wkladkami silikonowymi… Przyszły mi do głowy dwie rzeczy – buty, który nie są z przodu cienkie i płaskie (w takich też mnie bolą stopy!) tylko mają choćby delikatną platformę, a druga rzecz to żelowe poduszeczki do przyklejania – dość szybko się brudzą, ale pomagają, tylko trzeba mieć wystarczająco dużo miejsca w bucie. Trzymam mocno kciuki! Mam dokładnie ten sam problem. Na razie jedyne rozwiązanie które się sprawdza u mnie to kupowanie butów 1 rozmiar większych i wkładka żelowa. cześć! mam ten sam problem, byłam z nim nawet u specjalisty ortopedy – pani powiedziała mi, że mam wadę stopy – nie stąpam na kciukach tylko ciężar ciała opieram na śródstopiu właśnie i środkowych palcach. Często nawet w bardzo wygodnych butach mam silne bóle śródstopy- naciągnięte ścięgno, odcisk etc. Poleciła mi wkładki i usuwanie odcisków w gabinecie. Faktycznie, pomogło na 3 miesiące (tak jak przewidziała). Unikam płaskich podeszw :) ale mam kilka skarbeńków na płaskiej i na obcasie więc prowadzę życie na krawędzi :) Wkładek specjalistycznych jeszcze nie nabyłam, ale w krytycznych sytuacjach bardzo pomagają mi takie duże plastry Compeed, wspominane wczesniej :) PS Wizyta w gabinecie kosztowała mnie 50 zł wraz z zabiegiem. Wkładki to podobno koszt około stówki – takie porządne, na tę wadę. U mnie to zupełna loteria – mam buty z Primarka, które pomimo sztucznych materiałów nie obcierają mnie nigdy, nawet w największe upały, a z kolei super sandały Tamaris ostatnio zmasakrowały mi stopy. Ja kiedyś kupowałam takie specjalne plastry z materiału który przypominał mi wielbłądzie futerko :) Przycinało je się i przyklejało wewnątrz buta w miejscu, które obciera. Używałam ich do butów do tańca i sprawdzały się! To chyba był wymysł scholla, ale głowy nie dam. Chyba do nich wrócę, jesli jeszcze można coś takiego dostać. A co oznacza „włókno” w opisie wyściółki? Z założenia naturalne, czy może się okazać syntetyczne? Może się okazać syntetyczne:( O, dzieki, wpis bardzo na czasie, właśnie mam nowe sandały z Ryłko, piękne ale diabelsko obcierają:) Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedyna. Właśnie w szafce leżą trzy pary pięknych balerin, ze skóry, sztuczne i takie pół na pół i każde zrobiły moim piętom krwawą łaźnię… Jestem skazana na chodzenie w baletko-kapciach z materiału albo w trampkach. :-( Próbuję teraz zapanować nad poceniem się stóp, może wtedy nie będą się tak ocierać. Swoją drogą może to producenci butów robią je na jakieś nieistniejące stopy? Tak jak dżinsy, w których jeśli masz szerokie biodra to musisz mieć też wielki brzuchol – innej sylwetki nie znają. A jak masz wielki brzuch, to musisz mieć gigantyczne biodra i monstrualne uda… Super wpis! też mam wrażliwe stopy i obgryza mnie większość butów. Do tego mam rozmiar 35, ale na szczęście już powoli mijają czasy kiedy ekspedientki patrzą na mnie jak na kosmitę i proponują rozmiar wyżej i wkładki. Lubię kupować porządne buty, skórzane bo zauważyłam, że w syntetykach mi zimno. Wydawałoby się, że w kwestii butów nie popełniam błędów…ale jednak…..otóż bardzo dużo chodzę – głównie do pracy i w pracy…i ten rok chodziłam głównie w płaskim balerinkach i mokasynkach i dorobiłam się stanów zapalnych za piętą na śródstopiu i moje pięty zaczęły bardzo boleć. To jest żniwo płaskich jak deska butów. Teraz muszę kupować buty na 3 cm platformie lub obcasiku. nawet w domu gdy chodzę w kapciach to muszą one być poprawnie wyprofilowane i wyższe na pięcie. ;( Mialam dokladnie tak samo po chodzeniu kilka tygodni z rzedu w plaskich jak deska skorzanych sandalkach na cienkiej podeszwie. Po zapaleniu sciegna achillesa wyladowalam u rodzinnego, zalecil smarowanie mascia przeciwzapalna i zmiane obuwia. Zakupilam wtedy ortopedyczne klapki firmy FitFlop i sa to najwygodniejsze buty jakie kiexykolwiek posiadalam z niesamowita amortyzacja. Z racji tego ze sa masywne i na grubej platformie po wyleczeniu nie chodze w nich na codzien bo mi sie najzwyczajniej w swiecie nie pobobaja al zostaly moimi kapciami po domu. Moment kiedy wracam po calym dniu ze zmeczonymi stopami i zmieniam buty na te wlasnie klapki uwazam za najprzyjemniejszy w swiecie :) Polecam z calego serca! Wlasnie kupilam takie samie mamie ktora przeszla dwie operacje kostki i ma permamentna opuchlizne i dysproporcje. co do tych sandałków ze zdjęcia pt. „dobry pomysł” – można je dostać w sklepach stacjonarnych. Mierzyłam kiedyś kilka par, ładne owszem, ale podeszwa jest bardzo twarda, zero amortyzacji. Podejrzewam, ze po przejściu w nich kilku metrów bolałaby podeszwa stopy. Podobnie mam w sandałach Mint&Berry zgapionych od Ciebie Asiu, niby miękka podeszwa, ale mało amortyzujące, w dodatku strasznie delikatna skórka podeszwy, na pięcie się przetarła na „biało” a z przodu po kil stuknięciach butem z jakiś wystający chodnik zadziorki też na biało, strasznie irytucjące, bo w żadnych butach polskich producentów tak nie miałam. Widziałam w opiniach na stronie Zalando, że nie tylko mi się tak zrobilo. To jest trochę albo-albo – albo gruba podeszwa, często twarda i lepsza wytrzymałość, albo miękka, cieńsza podeszwa i łatwiejsze uszkodzenia. Albo wygląd sportowego sandała:) A jakie polskie marki polecasz? Ja dużo dobrego słyszałam o Maciejce, ale stylistyka wybitnie nie moja. A, a jak buty Ci się szybko podarły to reklamuj! Nie chciałam wyjść na malkontenta, sandałki podobają mi się i nie są jakoś tragicznie zniszczone, ale pewnie nie kupiłabym drugiej pary. Nie poleciłabym żadnej konkretnej marki polskiej, bo właściwie każde buty mam z innej firmy, to zawsze jest kwestia konkretnego modelu buta, który mi się podoba. Aktualnie mam też sandałki Veronii, które były opisane na pudełku jako młodzieżowe :), ale inne buty tej firmy są mało atrakcyjne. Maciejka jest fajna jeśli chodzi o baletki, ale wiem że Ty ich nie nosisz, choć tez strasznie ścieram w nich podeszwę pod piętą i ostatnio mnie obtarły noszone od jesienie buty. Ogólnie kupuję buty raczej polskich firm, ale nie jakichś znanych typu Ryłko czy Wojas, można trafić na perełki w niefirmowych sklepach obuwniczych, np. w Warszawie w przejściach podziemnych, choć wiem że kupowanie w takich sklepach brzmi mało atrakcyjnie. Moja mama z ciągle odnawiającymi się stanami zapalnymi ścięgna Achillesa, od zeszłego roku niemal nie zdejmuje ze stóp klapków Maciejki – nawet kupiła sobie w zapasie drugą parę. Z wyglądu bardzo proste, mają najlepiej wyprofilowaną, cudownie miękką i sprężystą wkładkę, jaką kiedykolwiek widziałam. I na stopie wyglądają bardzo zgrabnie. Jednak ogólnie rzecz biorąc firma powinna faktycznie popracować nad wzornictwem – niewiele modeli ich butów jest ładnych, a szkoda, bo pod względem wygody są dla mnie fenomenem. Ojej, jakbym czytała wpis stworzony specjalnie dla mnie! Nie ma butów, które by mnie nie ogniotły, i to dosłownie każde! Balerinki? Na pięcie. Japonki? Między palcami. Sandały? Nad palcami, tam gdzie paski. Tenisówki? Na pięcie. Skórzane botki? Odcisk na małym palcu, z którym męczę się miesiącami i za każdym razem gdy się go pozbędę on odrasta. Już czasami nie mam siły. Mój studencki budżet nie zawsze pozwala mi na kupienie drogich butów, ale ostatnio zaczęłam odkładać na skórzane i skórzane kozaki to buty, które najbardziej ze wszystkich mnie ogniotły :(. Nie wydaje mi się, że kupuję za małe, bo zawsze mierząc rozmiar większe czuję, że są za duże. Pozostają mi chyba plastry i leczenie :D. Nie znam problemu i niech tak lepiej pozostanie :) Z każdymi butami działam tak samo: kilka lub kilkanaście pierwszych noszeń to jakieś krótkie zakupy do pół h. Fakt, że nie zwracałam nigdy uwagi z czego jest wyściółka, więc teraz bogatsza o tą wiedzę, wiem, że te najbardziej oporne na rozchodzenie buty to te z ekologicznej skóry. Być świadomym konsumentem w dzisiejszym świecie ma jednak istotny wpływ na jakość życia. Chcialam spytac, bo niesamowicie nurtuje mnie kwestia oslawionych Conversow. Zakupilam model za kostke w piekne blekitno-rozowe drobne kwiatuszki. No i na tym zachwyt niestety sie konczy. Otoz jest to najmniej wygodna para butow jak posiadam! Po pol godzinnym spacerze moja rozluzniona stopa jest poprostu zgniatana (na szerokosc) do tego stopnia ze noszenie tych butow dluzej niz 2 godzinny dziennie nie jest poprostu mozliwe. Tez tak macie? Mozna cos z tym zrobic czy poprostu zostaje mi oddanie komus butow? Dodam ze w szafie mam dokladnie 60 par butow w tym 90% to buty skorzane. Stope mam ciut szeroka ale nie taka jakas specjalnie opasla – taka dzieciuchowata raczej. …też kiedyś kupiłam Conversy za kostkę i były to chyba najgorsze buty mojej młodości, plastik wbudowany w piętę robił mi dziurę w stopie! miałam je na sobie kilkanaście razy bo szkoda było mi pieniędzy… Ja raz sobie kupiłam parę białych, niskich, i tak mnie obtarły, że natychmiast się ich pozbyłam:) Ale mnóstwo osób nosi, więc to pewnie kwestia kształtu albo wrażliwości stopy. Zdemaskowałam Conversy klika tygodni temu. Jak jest z tymi za kostkę nie wiem jeszcze (chociaż mam, ale pogoda moim zdaniem w tej chwili nie sprzyja), natomiast półtrampki Converse, takie pod kostkę, poniekąd „gubią” piętę. Ich zapiętek (we wszystkich parach, jakie mam), jest o jakieś 1-2 milimetry krótszy niż w innych półtrampkach. Wystarczy popatrzyć na buty gimnastyczne albo takie do kung-fu: mają bardzo wysoki zapiętek i, moim zdaniem, dlatego dobrze trzymają się nogi i nadają się do sportu. A w Conversach to nie zachodzi. Jeżeli macie dwie pary półtrampków – Conversy i jakieś innej marki – przyłóżcie je do siebie i porównajcie; ciekawa jestem, czy na Waszych trampkach potwierdzi się moja obserwacja. W każdym razie pakowanie mnóstwa energii w podtrzymywanie tyłu dość ciężkiego buta jest mocno niekomfortowe. Trochę się dziwię, bo Conversy zostały wymyślone jako buty do koszykówki. Z drugiej strony jest coś takiego jak wzorzec kośćca, który jest popularny na danym terenie. Może Conversy są robione na jakieś standard amerykański? Na przykład wiele butów marek holenderskich jest dla mnie tak idealnych, jakby były robione na zamówienie z odlewem gipsowym. A dla odmiany buty brazylijskie masakrują mi stopy. Z trzeciej strony wczoraj kupiłam sandały Wranglera, ewidentnie robione na rynek amerykański, i chociaż nie mają profilowanej podeszwy, komfort noszenia jest porównywalny z Birkenstockami. Hej, Ja jestem posiadaczką 5 par conversów i generalnie nie mogę na nie narzekać. Jedna sztuka (taka jakby z wężowej skórki) niskich nieco mnie obtarła nad piętą – okazało się że ma w tym miejscu sztywne przeszycie ale sprawę załatwiło przyklejenie silikonowych zapiętek. A wysokie szmaciane conversy nigdy nic mi nie zrobiły. Teraz kupiłam skórzane będę testować jesienią :) Kupuję zwykle skarpetki naturalne (bawełna, bambus), ale w zeszłym roku dałam się przekonać do syntetycznych skarpetek sportowych z Decathlona, kiedy szliśmy całą rodziną w góry. Kupiliśmy te skarpetki dla dzieci – 4 i 7 lat – po tym, jak przy pierwszym spacerze syn w porządnych górskich butach nabawił się pęcherza. Kluczowe jest to, że skarpetka musi trzymać się stopy, stopa nie może się w niej poruszać (to znaczy trzeć o skarpetkę), a dają właśnie te sportowe modele. Bawełna zwykle przylega do buta i to stopa ruszając się pociera o skarpetkę. Choć nie lubię syntetyków, to tu okazały się fantastyczne. Rewelacyjny post! :) Jak juz wspomnialas o kapciach… bedzie jakis post o nich? Porady zakupowe? To chyba kwestia preferencji:) Ja najczęściej chodzę boso, a jak jest zimno, to w wełnianych kapciach Lunaby. Ale np moja mama nie daje rady w płaskich butach i zawsze kupuje takie materiałowe kapcie na obcasach w małych sklepikach:) Podobno Uggi są fajne, ale drogie. W kwestii kapci, osobiście polecam krakowiaczki kupowane w sklepie internetowym cepelii. Naturalne materiały i porządne wykonanie,ladnie przylegają do stopy,maja estetyczne wzornictwo (co ważne w charakterystycznej dla kapci stylistyce infantylne tandetnej). I kolejny raz świetny post i cała masa przydatnych komentarzy :) to lubię! W czwartek jadę do innego miasta na rozmowę o pracę, spędzę tam cały dzień, a będzie gorąco… zamówiłam sobie przewiewną koszulę z lyocellu, a teraz przyzwyczajam stopę do moich niskich skórzanych czółenek wyklejonych silikonowymi zapiętkami ;) Obecnie (w sumie już od roku) szukam idealnych mokasynów, wygodnych i eleganckich, obcierają mnie wszystkie buty, a jak nie obcierają to bolą mnie stopy (zbyt płaskie) lub nie nadają się na poważniejsze wyjścia (japonki Birkenstock)… noszę się z zamiarem zainwestowania w TOD’sy, ale cena mnie lekko odstrasza :( Czas wypróbować metodę na mokrą skarpetkę i ruszyć do miasta po talk :)! Właśnie w szafce leżą sandały, które mnie obtarły. Najdziwniejsze, że w zeszłym roku nic nie było, a w tym… obtarły. W tym roku zamówiłam trampki, szybko odesłałam, bo by obcierały. Już nie mam tego, że mi się podobają – jakoś dam radę. Nie warto się męczyć. Yhy, yhy… A gdzie obiecane posty szafiarskie? Slow style na żywca? hęęę??? :) Będą, będą:) Na Instagramie jest więcej, bo mam fajną ścianę po drodze na przystanek:) Nie mam az takiego problemu, mnie wystarczają porzadne buty z dobrych materiałów bez dziwacznych konstrukcji. Dlatego nie mam ich dużo,ale te które mam sprawdzają się idealnie. Do tańczenia,czyli na wesela między innymi fajne sa buty do tańca towarzyskiego z podbita podeszwą. A na buty górskie i zimowe mamy specjalna wieloetapowa metodę pielęgnacji i impregnacji. Przeciera się buy terpentyna żeby usunąć zanieczyszczenia, a potem smaruje kilkakrotnie olejem do siodeł, wysuszona skóra chętnie go „pije”. Gdy olej przestaje się wchłaniać,buty pokrywa się jeszcze tłuszczem do siodeł, i po jakimś czasie naturalna bezbarwna pasta wosk – żywica. Wspaniały sposób,buty odzyskują kształt,skora jest odżywiona i nic nie przemaka nawet w bardzo ekstremalnych warunkach (zlodowacialy śnieg w Alpach). Poza tym w takich butach noga się nie poci nawet przy podwójnych skarpetkach. Pozdrawiam! Na upały mam jedno niezastąpione rozwiązanie – skórzane sandały przywiezione z Izraela, z targu. Najlepsze co mnie mogło spotkać, jedyne, które od czterech lat mnie nie obtarły :) Jak tylko ktoś ze znajomych będzie leciał w tamtym kierunku zaraz każę sobie przywieźć jedną parę dla siebie! Jeżeli chodzi o pełne buty na obcasie (np. na wesele) to pozbyłam się złudzeń – bez rajstop mogę sobie darować jakikolwiek obcas, mam 100% pewność, że będę cierpieć po kwadransie. Ale już się do tego przyzwyczaiłam i cieniutkie rajstopy mi nie przeszkadzają nawet w 30stopniach. Czasem ratują jeszcze kremy przeciwko otarciom stóp, np. z Tołpy. Ale nie zawsze są wystarczające… Niestety, przez lata mogłam chodzić w jakichkolwiek butach ale od trzech przeżywam istne katusze przy temperaturach powyżej 25 stopni. Także łączę się w bólu :) Dostałam kiedyś takie sandały z Izraela i obtarły mnie jak żadne inne ;) każda stopa jest czuła na co innego na to wychodzi Joasiu, czy espadryle ze skórzaną wkładką są dobrym pomysłem? Czy jednak wybierać te ze sznurka? Kiedyś opiekowałam się starszą Panią, która mawiała, że prędzej się stopa rozejdzie niż but; ) Czesc! Napisalas w poscie o podrozach, ze trzymasz na mailu skany swojego dowodu i paszportu, to bardzo rozsadne, rzadko podrozuje i moze dlatego nie przyszlo mi to wczesniej do glowy. Czy skanujesz wszysciusienkie strony paszportu, rowniez te niewypelnione? Każda zmiana sezonu to dla mnie zawsze koszmar. Teraz już kupuję wyłącznie polskie buty skórzane, na styk, a nawet minimalnie ciasne przy pierwszym przymierzeniu. W innym przypadku „rozczłapują się” i do niczego nie nadają. Nigdy nie są to buty płaskie, zawsze obcas, często wysoki. Nadają się jak dla mnie do aktywnego miejskiego zwiedzania, po prostu lubię obcasy. Wbrew pozorom sprawdziły się u mnie takie jak z obrazka „zły pomysł”, ale skórzane. Myślę, że wybór butów to kwestia bardzo indywidualna i subiektywna. Każda z nas ma różne doświadczenia i przyzwyczajenia, trzeba próbować i wyciągać wnioski. No ale cena powyżej 250 zł za parę butów to nie dla mnie. Sprawdziły się za to buty Lemar, Karino, Venezia, sklepy te mają dość przewidywalne rozmiarówki i internetowe okazje bywają nie do pogardzenia. Jakiś sklep internetowy radził, żeby „płaskie” buty kupować minimalnie większe, niż te na obcasie, np. jeśli noszę szpilki 38, to trapery powinny być dobre w rozmiarze 39. Ja uwielbiam espadryle, ale dwie pary jakie mialam nie nadaja sie do chodzenia. Zsuwaja mi sie z piety i klapia. Juz nie wiem czy to zle buty czy dziwne stopy. :( Niestety najbardziej boli jak kupisz drogie buty w porządnym sklepie o one i tak obcierają :( Ja po prostu nie mogę nosić żadnych butów na gołą stopę. Kiedyś nawet kupiłam sobie brzydkie sandałki Ecco na dziale dziecięcym, bo według wszystkich dookoła była to najbezpieczniejsza opcja z możliwych. Oczywiście obtarły mnie od razu po wyjściu z domu. Tak samo japonki, mam Havaianasy i noszę je co najwyżej między jednym basenem a drugim, bo inaczej pasek między palcami nieźle daje mi się we znaki. Mierzyłam espadryle, ale to już w ogóle była tragedia. Tym samym zostaje mi noszenie tenisówek i skarpetek w największe upały… Kiedyś miałam buty, w których często chodziłam, a pewnego dnia zaczęły mnie obcierać. Nagle poczułam, że nie dam rady. Od wyjścia z tramwaju do momentu wejścia na klatkę schodową skóra była zdarta do krwi. Ostatnie metry przeszłam boso. Gdy znów je założyłam – znów były dobre. Do dziś nie wiem, co się stało. Zakochałam się w tych sandałkach Les Tropéziennes od pierwszego wejrzenia i już do mnie lecą :) Zdążyłam w ostatniej chwili, bo teraz już się wyprzedały. Nie mogę się ich doczekać! Asiu, a planujesz może post- aktualizację zawartości szafy, trochę tak jak w Twojej pierwszej książce? Byłoby ciekawie dowiedzieć się, jak wyewoluowały od tego czasu Twoje ubrania, co zostało, czego już nie ma, itd. :) To ja dodam swoje 3 grosze. Koleżankę obcierały buty nad piętą. Poszła do szewca, który stwierdził: buty mają za wąskie czubki, i dlatego pięta „ucieka” do tyłu. Po rozbiciu czubków problem znikł. Szewc ma zakład w pawilonach na tyłach Nowego Światu w Warszawie. Serio? Puzel? Przecież to obrazek przedstawiający skórę ściągniętą z wołu w rzucie z góry. :) Na szczęście nie jestem ekofanatykiem, ale może tacy się znajdą, więc chyba lepiej poprawić ten lapsusik. :) Poza tym całkowicie się z Tobą zgadzam – ja też na upały uznaję tylko buty wykonane ze skóry, a właściwie noszę takowe przez cały rok. PS. Tak jak poprzedniczki polecam dwa produkty Compeed – naprawdę ratują życie. Plastry „druga skóra” oraz sztyft to latem podstawowe wyposażenie mojej torebki. Domyśliłam się, że to skóra ściągnięta z wołu, ale puzel jest jednak dużo krótszy:) U mnie niestety nie wystarczy, aby buty były z naturalnych materiałów. Wszystkie buty, które noszę bez skarpet, mnie obcierają. W ogóle nie noszę sandałów ani balerin, chodzę tylko w obuwiu sportowym, bo mogę założyć skarpety i podeszwa jest dość gruba, abym nie obijała pięt (mam ciężki chód i w tenisówkach mi źle się chodzi). Przez moje problemy nie noszę sukienek, choć bardzo bym chciała – zwyczajnie nie mogę kupić butów, co by pasowały. Często wychodzę ze sklepu obuwniczego bez nowych butów, za to ze stopami obtartymi od mierzenia… Dobra, wystarczy tych żali :) nie wiem, czy jestem wyjątkowym przypadkiem, czy większość osób próbuje wychodzić obcierające buty, ale ja nie lubię się z nimi męczyć. ja zawsze obklejam się profilaktycznie i śmieję się, że moje stopy poobklejane plastrami wyglądają jak dłonie bokserów przed wsadzeniem w rękawice ;) A ja mam pytanie na trochę inny temat. Jak to jest z okularami przeciwsłonecznymi? Czy okulary kupione, np. w Parfois czy w Vansie mogą nam zapewnić taką ochronę oczu, jaką powinny? Czy jak chce kupić takie, które rzeczywiście będą chronić oczy, to muszę wydać 300zł? Pomocy :( Niestety nie, okulary z Parfois czy innych sieciówek bardziej szkodzą niż pomagają. Okulary z porządnym filtrem, a w sensownej cenie, można znaleźć w TK Maxx. Ja kupiłam w zeszłym roku kozaki zimowe. Chodziłam w nich kilka dni i wszystko było ok, ale za którymś razem zaczęły mnie obcierać i nie wiem czy da się coś z tym zrobić. Przy każdym kroku jakby zahacza mi o kostkę szew z zewnętrznej strony buta i nie sposób w nich przejść wygodnie nawet kilku metrów. Buty odłożyłam, trochę zapomniałam i przeleżały całą zimę, teraz zbliża się kolejna, a one wciąż w kartonie :( Myślicie, że szewc da radę coś z nimi zrobić? Rozbić je czy cokolwiek? Czy może sama sam radę grubą skarpetą je jakoś rozepchać? :D Wiem, że w sklepach z butami są takie specjalne spraye, które rozciągają but i zmiękczają jego materiał. A ja trochę nie na temat, ale nie znalazłam takiego tematu. Co zrobić, jeśli skórzana wkładka w klapkach/sandałach farbuje? :( Lato, często spocona stopa, po zdjęciu buta widać okropne pomarańczowe plamy na stopach. Czy ktoś ma jakiś pomysł? Wszędzie jest opisane o pełnych biurach, japonkach, itp. A jest jakiś stan na obcierające klapki ? Dokładnie obcierające palec z góry? Mam problem. Dostałam w prezencie klapki firmy birkenstock. Rozmiar jest ok, ale specjalne uwypuklenia na wyściółce trzymają stopę dosyć stabilnie i pasek, który biegnie nad grzbietem stopy, strasznie mnie ociera na obu nogach. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Skóra na grzbiecie wiadomo jest delikatniejsza. Są to buty skórzane, a paski mają wykończenie delikatne. Już próbowałam regulować zapięcie klamrą na ciasno, na luźno na coś pomiędzy ciasnym i luźnym i zawsze kończy się to obtarciem. Ratunku. Buty są naprawdę fajne. :( Hej :) znalazłaś jakiś sposób? Kupiłam sobie takie wymarzone i nie mogę ich nosić, tak mnie obtarły w małe palce … Aby uniknąć obcierana skóry, można zastosować specjalne plastry ochronne na piętę – są samoprzylepne i co ciekawe, można je używać wielokrotnie. Co do palców – fajne i proste w użyciu są osłony wyglądające trochę jak rurki, które się nakłada na palec młotkowaty. Zostaw komentarz Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy zakupiłyście nową, cudną parę czółenek. Z blaskiem w oczach wyjmujecie je z pudełka i zakładacie na stopy. Kilka kroków po mieszkaniu i już wiecie - kupiłyście za małe buty… W tym momencie na pewno serce boli bardziej, niż nogi, jednak to właśnie nowe czółenka nie nadają się do użytku. Co wtedy zrobić? Schować buty do szafy, oddać siostrze lub przyjaciółce, a może odsprzedać? Tylko w ostateczności, wcześniej polecamy wypróbować sprawdzone sposoby na za małe buty. Miłej lektury! Jak rozciągnąć czółenka, pantofle i obuwie męskie? Zbyt małe buty to jeden z poważniejszych problemów z obuwiem. Wyjście do pracy w ciasnych butach może okazać się dla stóp bardzo niebezpieczne. Jak zatem bezpiecznie rozciągnąć czółenka? Co prawda istnieje sporo domowych sposobów na rozbicie butów, jednak najprościej oddać je po prostu do szewca. Wykluczy się przy tym zniszczenie czy uszkodzenie obuwia przez ich nieumiejętne rozciąganie. W wielu większych pracowniach szewskich znajdują się specjalne maszyny, które zostały stworzone właśnie do rozszerzania i rozciągania butów. Profesjonaliści szybko i sprawnie poradzą sobie z problemem ciasnych butów. Preparaty do rozciągania butów Na rynku dostępne są różnego rodzaju preparaty do zmiękczania i rozbijania czółenek i pantofli. Zbyt małe, cisnące buty należy potraktować właśnie takim preparatem. Produkty do rozciągania są coraz bardziej popularne, można je dostać w wielu sklepach obuwniczych i stronach internetowych, kosztują od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Co ważne, zawsze należy postępować zgodnie z instrukcją na opakowaniu preparatu do rozciągania butów. W przeciwnym razie domowe rozciąganie damskich czółenek, może się dla nich źle skończyć. Jak rozchodzić buty? Jeśli z różnych powodów nie możecie oddać damskich czółenek w profesjonalne ręce, możecie spróbować rozchodzić je w domu. Wystarczy założyć na stopy grubsze skarpetki i spacerować w butach po pokoju. Lepszy efekt można uzyskać, jeśli użyjecie wilgotnych skapet - woda spowoduje szybsze zmiękczenie i rozszerzenie się butów. Po kilku takich spacerach buty powinny dopasować się do stopy. Kiedy jednak czółenka lub pantofle są zbyt małe i uwierają sprawiając ból, z domowych spacerów należy zrezygnować. W przeciwnym razie można nabawić się otarć, odcisków i innych schorzeń. Prawidła - stary sposób na za małe buty Dziś nie są już tak popularne i często stosowane, jednak kiedyś było inaczej. Nasze babcie i mamy doskonale znały ich zalety. Prawidła są akcesoriami stworzonymi nie tylko do rozciągania obuwia, ale również ich przechowywania. Nadają się zarówno do butów damskich, jak i butów męskich. Dzięki prawidłom obuwie się nie odkształci, zachowa swój fason i nienaganny wygląd. Jednak nie jest to ich jedyne zastosowanie, są one odpowiednie również przy rozciąganiu czółenek czy pantofi. Kupiłaś nowe buty, które piją? Co zrobić, żeby rozszerzyć czółenka? Umieszczenie prawideł w przyciasnym obuwiu może rozwiązać problem za małych butów. Uf jak gorąco - rozciągamy czółenka ciepłem Jednym z domowych sposobów na ciasne buty jest para wodna. Sprawia ona, że materiał pod wpływem ciepła i wilgoci mięknie i delikatnie się rozszerza (najlepiej przy tej metodzie sprawdzą się buty skórzane i tak zwane lakierowane). Jak skutecznie rozciągnąć czółenka za pomocą wody? Nad czajnikiem z wrzątkiem ustawiamy but, dla bezpieczeństwa obuwie trzymamy w grubej materiałowej lub silikonowej rękawicy. Po kilku minutach takiej kąpieli w mgiełce z pary wodnej wsuwamy buty na stopy i spacerujemy po mieszkaniu. Po kwadransie tworzywo czółenek czy butów męskich powinno dopasować się do stopy. Jeśli efekt nie jest wystarczająco zadowalający, to całą czynność można powtórzyć. Moc suszarki Już wiecie, że para wodna pomaga “rozluźnić” buty. Jednak to nie jedyna ciepła supermoc. Podobnie działa gorące powietrze z suszarki do włosów. Na buty z okolicy około 20 centymetrów należy skierować ciepły strumień z suszarki. Tworzywo za ciasnych butów należy nagrzewać przez kilka minut. Po zabiegu wsuwamy buty na nogi, najlepiej jeśli na stopy założymy wcześniej grubsze skarpetki. Po kwadransie buty powinny dopasować się do wielkości i kształtu stóp. Otarcia i odciski powinny być przeszłością! Jak rozbić czółenka, które piją? Hmmm… Czym najlepiej rozbić kotlety..? To wcale nie takie głupie, jak mogłoby się wydawać. Młotek idealnie nadaje się do rozbicia czółenek, szpilek lub wizytowych butów męskich. Oczywiście nie należy walić młotkiem na oślep po całej parze za ciasnego obuwia. Do tego problemu trzeba podejść bardzo delikatnie, ponieważ nietrudno w tej sytuacji o uszkodzenie delikatnego tworzywa. Rozbijanie buta młotkiem najlepiej sprawdzi się przy zbyt twardych, uwierających zapiętkach. Jak zabrać się do rozbijania czółenek damskich lub innych niewygodnych butów? Najpierw należy wybrać delikatny, niewielki młoteczek, którym bez problemu można manewrować. Miejsce, które nas uciska w bucie pokrywamy kawałkiem szmatki i układamy na podłożu odwrotną stroną. Młoteczkiem delikatnie obstukujemy newralgiczne miejsce. Najbezpieczniej po pierwszym uderzeniu upewnić się, że całym zabiegiem nie szkodzimy butom. Jeśli po stuknięciu nie ma śladu, możemy kontynuować rozbijanie czółenek. Potraktowanie młotkiem uwierających miejsc w bucie ma je zetrzeć, zmiękczyć i sprawić, że tworzywo stanie się delikatniejsze. Podobny efekt można uzyskać po rozchodzeniu butów na nogach - najbardziej przylegające do stopy miejsca zmiękną się i zetrą, sprawiając, że para butów będzie wygodniejsza, niż tuż po zakupie. Metoda ze spirytusem i papierem Przed próbą rozciągania czółenek w palcach (lub na całej szerokości) za pomocą spirytusu należy sprawdzić, czy mocny alkohol nie rozpuści farby we wnętrzu buta. Jeśli już upewnicie się, że Waszym pantoflom procenty nie zagrażają, możecie wziąć się za ich rozszerzanie. Ze zwykłego papieru pakowego (można użyć również gazet, jednak niekiedy rozmyty alkoholem tusz potrafi zabrudzić wnętrze buta - gładkie kartki będą bezpieczniejsze) należy uformować kulki. Po czym papierowe cząstki delikatnie nasączyć spirytusem. Należy jednak uważać, żeby nie przesadzić z alkoholem, kulki nie mogą ociekać z nadmiaru wilgoci. Tak nasączony papier upychamy do butów w możliwie największej ilości. Alkohol sprawi, że tworzywo buta stanie się elastyczne - później bez problemu można je nałożyć na stopy i - tradycyjnie - spacerować po domu. Buty powinny się naturalnie dopasować do kształtu stopy. Niekiedy zdarza się, że kupimy buty, które po założeniu w domu okazują się być za małe. Są jednak na to proste, domowe sposoby, które zdążyliście już poznać. Pamiętajcie, że jeśli buty były ultra drogie, najbezpieczniej rozszerzanie czółenek powierzyć specjalistom. W większości przypadków wystarczą jednak sprawdzone tipy na rozciągnięcie butów. Znaliście któryś z nich? fot. Adobe Stock, Pixel-Shot Chyba każda z nas była kiedyś w takiej sytuacji... Wymarzone szpilki lub mokasyny, które w sklepie wydawały się być idealne i naprawdę wygodne, po pierwszym wyjściu okazały się jednak odrobinę za ciasne. Niewygodnego obuwia wcale nie trzeba spisywać na straty. Nie jesteś też skazana na wizytę u szewca lub bolesne cierpienia spowodowane tzw. rozchodzeniem nowej pary cudownych szpilek na platformie. Poznaj nasze triki na to, jak rozciągnąć buty. Przy testowaniu każdego sposobu na rozciągnięcie butów, zachowaj jednak ostrożność - testuj stopniowo, aby nie zniszczyć niechcący obuwia. Spis treści: Młotek Gazety Skarpety Para Zamrażarka Jak rozciągnąć buty za pomocą młotka Aby rozciągnąć nowe buty na szerokość, delikatnie postukaj młotkiem w wewnętrzną stronę buta (na pięcie). To powinno spowodować nieznaczne rozszerzenie się obuwia. Uwaga na buty lakierowane - lakier może popękać. Bądź więc ostrożna i zamortyzuj uderzenia za pomocą szmatki. Stopniowo zwiększaj też siłę uderzeń, nie stukaj za mocno od razu. Rozciąganie butów gazetami Stare gazety pozgniataj w kulki i namocz denaturatem albo spirytusem. Następnie ciasno wypchaj nimi buty. Papieru powinno być dużo, aby skóra uległa rozciągnięciu. Tak przygotowane obuwie pozostaw na kilka godzin. Uważaj tylko, jeśli materiał wewnętrzny jest jasny - w niektórych przypadkach kolor może ulec odbarwieniu. Jeśli obawiasz się zmiany odcienia wkładki, nie nasączaj gazet alkoholem. Po prostu wypchaj wtedy za ciasne buty samymi gazetami. Trik z gazetami to sprawdzony sposób na to, by rozciągnąć buty w palcach. Metoda z grubymi skarpetami Znajdź grube skarpety i lekko zmocz je wodą (nie powinny ociekać, ale być jedynie trochę wilgotne). Załóż je na stopy, a następnie przymierz zbyt ciasne buty i spróbuj w nich pochodzić po domu. Zabieg warto powtórzyć kilkakrotnie - to chyba najbardziej znana metoda na to jak rozciągnąć buty. Szczególnie dobrze sprawdzą się skarpety frotte. Sposób z parującą wodą W garnku zagotuj dużą ilość wody. Kiedy zacznie parować, przytrzymaj nad parą but. Kiedy wnętrze obuwia będzie rozgrzane i lekko wilgotne, trzeba je dodatkowo powiększyć poprzez rozchodzenie. Załóż wymarzone szpilki lub baleriny i ponoś je przez chwilę po mieszkaniu. Mokra i ciepła skóra powinna pracować ze stopą i dopasować się do niej. Sposób z zamrażarką Aby rozciągnąć buty, możesz przetestować także metodę z zamrażarką. Foliowy woreczek napełnij zimną wodą i szczelnie zawiąż. Tak przygotowaną "wkładkę rozciągającą" wsuń do buta i włóż go na kilka godzin do zamrażarki. Zmrożona ciecz zwiększy swoją objętość i przy okazji rozciągnie obuwie. Uważaj jednak, aby wody nie było zbyt dużo - wtedy twoje piękne nowe szpilki lub baleriny nie tylko mogą stać się zbyt luźne, ale nawet popękać. Jeśli mimo wszystko nie udało ci się rozciągnąć butów, możesz zanieść je do szewca, który włoży buty na prawidła i będzie je stopniowo rozciągał, lub wypróbować gotowy środek do rozciągania obuwia. Czytaj także:Jak wyczyścić zamszowe buty?Jak pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z butów? Czy buty można prać w pralce? Zobacz film: "Genialna sztuczka na za ciasne buty" Masz w domu kilka par niewygodnych butów? Niestety, często się zdarza, że piękne szpilki czy wymarzone sandałki okazują się za małe i obcierają. Całe szczęście nie musisz spisywać ich na straty i chować na dnie szafy. Istnieją triki na rozciągnięcie butów, które uratują niejedną parę. W sieci dużą popularnością cieszy się metoda z użyciem zamrażalnika. O co chodzi? Do za ciasnych butów wkładamy woreczki wypełnione wodą, a następnie chowamy parę do zamrażalnika na całą noc. Woda podczas zamrażania zwiększy objętość i delikatnie “rozbije” noski. Wiele osób poleca założyć mokre skarpetki, a potem wsunąć buty na stopy i pochodzić trochę po mieszkaniu. Po zdjęciu butów trzeba je wypchać gazetami i zostawić na noc. Jeśli żaden z domowych sposobów nie zadziałał, zawsze pozostaje wizyta u szewca. Specjalista może spróbować rozciągnąć nieco buty. W sklepach obuwniczych dostępne są też specjalne preparaty, dzięki którym można trochę “poluzować” buty. Sprawiają, że obuwie lepiej dopasowuje się do stopy. Australijska prezenterka telewizyjna podzieliła się ostatnio swoim trikiem na rozciągnięcie butów. Wrzuciła do sieci filmik, w którym krok po kroku pokazała, jak rozbić za małe buty. Metoda zadziałała, a ludzie zaczęli masowo ją udostępniać. Chcesz wiedzieć, jak skutecznie rozciągnąć ciasne buty? Obejrzyj nasze WIDEO. To może cię zainteresować: polecamy Materiał Partnera Każdy z nas jest inny. Podobnie jak nasze stopy – i nie zawsze możemy znaleźć idealne wygodne buty, które nie powodują bólu lub dyskomfortu. Oczywiście dobrze dobrane buty to podstawa, aby czuć się dobrze przez cały dzień i zapobiegać pojawianiu się lub pogłębianiu dolegliwości związanych ze stopami. Istnieją jednak sposoby, aby buty były bardziej komfortowe. Każde buty, niezależnie od tego jak drogie i dobre jakościowo są niewygodne? Po kilku godzinach stania lub chodzenia boli cię śródstopie, pięty lub inna część stopy? Być może problem nie leży w butach lecz deformacji stóp. Wówczas pomogą jedynie odpowiednio dobrane wkładki. Nie wybieraj butów ze względu na wygląd Oczywiście, z pewnością każdy z nas w pierwszej kolejności kieruje się wyglądem podczas zakupów. Buty po prostu muszą się nam podobać – dopiero potem decydujemy się na znalezienie swojego rozmiaru oraz przymiarkę. Powinniśmy jednak zdawać sobie sprawę z pewnych ograniczeń swojego ciała – jeśli mamy wyjątkowo szeroką stopę nigdy nie będzie nam wygodnie w wąskich butach ze ściśniętym czubkiem... Wygląd butów oczywiście jest ważny i nie musimy rezygnować z tego, co nam się podoba. Wybierajmy jednak buty, które są dopasowane, a nie tylko ładne. Konieczne jest znalezienie złotego środka, pomiędzy estetyką a wygodą. Lepsze będą również buty z naturalnych materiałów, które oddychają. Powinny być również stosunkowo miękkie – w przeciwnym razie możemy mieć pewność, że szybko nabawimy się odcisków. Co jednak zrobić, kiedy z pozoru wygodne buty jednak powodują dyskomfort? Wkładki do butów – i buty będą wygodniejsze Z butami, które kompletnie nie są dopasowane do naszej stopy nic nie zrobimy. Jednak jeśli cierpimy na dolegliwości związane z deformacjami stóp, takimi jak płaskostopie, ostrogi piętowe lub haluksy możemy zwiększyć komfort butów poprzez dopasowanie odpowiednich wkładek. Dzięki odpowiednio dobranym kształtom oraz materiałom, z których są wykonane możliwe jest skorygowanie rozłożenia nacisków stóp, a tym samym zmniejszenie dolegliwości bólowych. Prawidłowe ułożenie stopy w bucie zapewni większy komfort. Dobrze dobrane wkładki zapewnią również odpowiednią profilaktykę, zapobiegając pojawieniu się deformacji w przyszłości. Wygoda w butach na obcasie lub z twardą podeszwą W przypadku butów na obcasie lub posiadających twardą podeszwę niezbędna jest wkładka amortyzująca, która będzie pochłaniała wstrząsy. W tym przypadku dobrym rozwiązaniem mogą być wkładki silikonowe. Silikon medyczny, z którego są wykonane, zapewnia doskonałe wsparcie dla stóp. Ze względu na to, że zazwyczaj są przezroczyste można nosić je nawet do butów odkrytych, na przykład sandałów. W zależności od tego, w której części but jest dla nas niewygodny możemy umieścić wkładkę z podparciem na palce lub pięty lub zastosować półwkładkę, podpierającą wyłącznie bolącą część stopy. W tym przypadku sprawdzą się również wkładki wykonane ze skóry, pianki lateksowej lub naturalnego korka. Dopasowanie butów do dolegliwości zdrowotnych W sytuacji, kiedy buty są niewygodne ze względu na deformacje stóp idealnym rozwiązaniem będą wkładki ortopedyczne, które umożliwią korektę ustawienia stopy. Płaskostopie poprzeczne lub podłużne, ostrogi piętowe, supinacja lub pronacja – na każdy z tych problemów znajdziemy idealnie dopasowane wkładki. Z pewnością odczujemy różnicę w wygodzie oraz zapobiegniemy pogłębianiu się wady. Co więcej, prawidłowe ułożenie stopy wpłynie na poprawę ustawienia stawów kolanowych, biodrowych, a tym samym zmniejszenie dolegliwości bólowych. Deformacje stóp mają bowiem wpływ na cały nasz organizm i prawidłową postawę ciała. Wygodne buty i dopasowane wkładki to zdrowie i komfort stóp Jak więc sprawić, aby buty były wygodne? Wybierać modele dopasowane do naszych stóp. Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości lub gdy każde buty powodują mniejsze lub większe dolegliwości bólowe lub pojawianie się odcisków warto skorzystać z profesjonalnych wkładek poprawiających komfort. Szeroki wybór wkładek dopasowanych do różnych potrzeb znajdziemy w ofercie sklepu FootMate. Nasze stopy z pewnością będą nam wdzięczne. Podziel się: Ogólna ocena artykułu Oceń artykuł Dziękujemy za ocenę artykułu Błąd - akcja została wstrzymana Polecane firmy Przeczytaj także 7 sposobów na to, jak rozciągnąć skórzane buty Posted by Porady Skóra jest jednym z najszlachetniejszych materiałów. Zapewnia zarówno butom, jak i stopom możliwość “oddychania” - przepływu powietrza. Ponadto obuwie wykonane ze skóry jest trwałe i wygodne. Internet jednak roi się od pytań o to, jak rozciągnąć skórzane buty i jak sprawić, aby były bardziej miękkie i modne buty ze skóry w sklepie internetowym, każda z nas marzy o dniu nadejścia naszej paczki. O charakterystycznym zdecydowanym zapachu skóry unoszącym się w powietrzu po otworzeniu pudełka. Każda z nas zna pierwsze przymiarki i z dumą wykonywane obroty naprzeciw lustra. Co jednak, jeśli coś burzy nam piękną bajkę i okazuje się, że zamówione buty nie pasują niczym kryształowy pantofelek na stopę Kopciuszka? Co zrobić jeśli Twoje kozaki, półbuty czy botki skórzane uciskają stopy? W tym artykule spróbujemy doradzić Ci, jak nadać Twoim butom elastyczność oraz podarować stopom komfort niczym z bajki!Domowe sposoby na to, jak rozbić skórzane butyIstnieje wiele domowych sposobów, które podpowiadają jak rozciągnąć skórzane buty. Większość z nich jest jednak ryzykowna, lub wymaga od Ciebie odrobiny poświęcenia. Prezentowane tu przykłady niech będą raczej sugestiami i ciekawostkami, a podczas działania postaraj się kierować przede wszystkim zdrowym rozsądkiem oraz wyczuciem. Każda para butów jest inna, choć producenci dostarczający obuwie skórzane do sklepu internetowego dbają o ich wykonanie i trwałość, to nie mamy pewności, że domowe sposoby zadziałają zgodnie z założeniami i nie uszkodzą skóry, z której wykonane jest obuwie. Nie mniej jednak, poniżej przedstawiamy kilka spośród najbardziej popularnych sposobów na to, jak rozciągnąć skórzane - jest to najbardziej znany a jednocześnie najbardziej bolesny z domowych sposobów, które umożliwiają rozciągnięcie zbyt ciasnych butów ze skóry. Przez kilka dni należy nosić przyciasne obuwie po domu, oczekując dnia, kiedy będa one pasowały na stopy. Niestety, przy próbach “rozchodzenia” można nabawić się bolesnych otarć i skutecznie zniechęcić do ponownego zakładania zakupionych, choćby najmodniejszych, butów ze - odrobinę alkoholu wetrzyj w powierzchnię buta, co sprawi że skóra, z której jest wykonany zmięknie i będzie bardziej podatna. Jest to bardzo ryzykowny sposób na to, jak rozciągnąć skórzane buty, ponieważ jasne (lub kolorowe) obuwie skórzane może ulec nieestetycznemu odbarwieniu lub nawet większemu uszkodzeniu. Osobiście nie polecamy tej kontrowersyjnej metody, o ile tylko nie chcesz zniszczyć pary swoich nowych kozaków czy balerin wodna - trzeci sposób jest odrobinę mniej inwazyjny, jednak nadal ryzykowny. Zbyt ciasne buty ze skóry należy umieścić nad parą wodną, a gorące i wilgotne powietrze sprawi, że skóra, z których są wykonane, będzie bardziej miękka i rozciągliwa. Potem, tak samo jak w pierwszym przykładzie - obuwie należy rozchodzić, bądź rozbić delikatnie młotkiem. Jeśli jednak nie jesteś profesjonalistą i nie wiesz jak rozbić skórzane buty, lepiej nie podejmuj się tego samodzielnie. Powierzchnia buta łatwo może ulec zarysowaniu czy uszkodzeniu. Lepiej zastanów się dobrze, zanim podejmiesz ryzyko samodzielnego rozbijania obuwia skórzanego młotkiem lub innym tego typu - na popularności wciąż zyskuje rozciąganie skórzanych kozaków przy użyciu woreczków z lodem. Sposób ten, coraz częściej pojawia się w telewizjach śniadaniowych oraz programach dla kobiet, gdy mówi się o tym, jak rozciągnąć skórzane buty. Polega on na tym, że śniadaniowe woreczki (dostępne w każdym sklepie w niskich cenach) należy wypełnić wodą, a po szczelnym zawiązaniu, umieścić we wnętrzu buta. Tak przygotowane kozaki wkładamy do zamrażalki na kilka godzin. W tym przypadku ważne jest wyczucie - woreczków z wodą (które pod wpływem zimna zwiększą swoją objętość) nie może być zbyt dużo - grozi to nawet popękaniem skóry obuwia. Równie ważny jest czas na jaki umieszczamy buty w zamrażalniku - zaleca się aby było to kilka godzin, jednak tak niska temperatura może mieć również niekorzystne działanie na delikatną skórę, z której wykonane są nasze buty. Szczególnie odradza się stosowanie tej metody w przypadku butów skórzanych lakierowanych, które nie są przeznaczone do użytkowania w niskich - jest to zdecydowanie najbardziej bezpieczny sposób, aby sprawić, że buty ze skóry nie będą aż tak, uciskały stopy - a polega po prostu na wyciągnięciu wkładki z zakupionych butów. Minusem może być zmniejszenie komfortu i wygody chodzenia przez pozbawienie obuwia tego do rozciągania butów, zmiękczania skóry - są łatwo dostępne w sklepach obuwniczych i nie tylko. Ważne, aby przy zakupie i wyborze, decydować się na preparat odpowiedni do gatunku skóry, z której wykonane jest nasze rozbijania butów u profesjonalisty - najbardziej bezpieczna z prezentowanych metod. O buty powierzone profesjonaliście nie trzeba się martwić. Takie rozwiązanie nie wymaga też od nas nakładów czasu i energii, chyba że pod uwagę bierzemy czas oczekiwania na zamówioną usługę. Preparaty do rozciągania butów - czy na pewno są bezpieczne?Na rynku istnieją obecnie preparaty, które wydają się być odpowiedzią na pytanie jak rozciągnąć skórzane buty a jednocześnie nadać im pożądany kształt i miękkość. Są to głównie pianki i produkty w spray’u. Po ich zastosowaniu buty stają się bardziej elastyczne i dopasowują do kształtu stopy. Teoretycznie, tego typu preparaty nadają się do wszystkich rodzajów skóry, jednak zawsze warto bliżej zapoznać się z treścią ulotki czy opakowania, tak aby nie zniszczyć nowo zakupionego obuwia. Większość, ze względu na to, że rozpyla się je wewnątrz buta, zupełnie tracą możliwość zastosowania w ocieplanych od środka kozakach skórzanych. Ponadto, nawet w przypadku zastosowania tego typu preparatów wewnątrz (lub na zewnątrz) butów ze skóry, zdarza się, że zmieniają one kolor lub strukturę skóry. Najlepiej, przed ich użyciem, wykonać próbę na niewielkim i słabo widocznym kawałku skóry naszych specjaliści - kto wie jak rozbić skórzane buty?Żaden z domowych sposobów czy zakupionych preparatów nie gwarantuje skuteczności prawidłowego rozciągnięcia skórzanych butów. Poza ryzykiem zniszczenia obuwia ze skóry, które ze sobą niosą, mają także jeden zasadniczy minus - próby samodzielnego rozbijania butów wiążą się z utratą gwarancji na obuwie zakupione w sklepie internetowym jest rozwiązanie tego “bolącego” i psującego humor problemu uciskających butów bez pozbawiania się dwuletniej gwarancji producenta? Jak rozbić skórzane buty, tak aby nie uległy zniszczeniu?Profesjonalną usługę rozbijania butów skórzanych damskich i butów skórzanych męskich można zamówić bezpośrednio na stronie Mamy wtedy pewność, iż nasze obuwie nie straci gwarancji producenta, nie zostanie uszkodzone ani odbarwione, a my będziemy się mogli cieszyć jego funkcjonalnością przez długi czas. Rozbijanie skórzanych butów powierzone specjalistom, daje nam pewność fachowo wykonanej usługi oraz gwarancję bezpieczeństwa naszych butów ze skóry. A liczne teorie, które mówią jak rozbić skórzane buty przy samodzielnym użyciu domowych narzędzi, takich jak młotek, radzimy lepiej włożyć między bajki.

co zrobić aby buty się rozeszły